Telecaster jest jednym z tych instrumentów, które wyglądają tak, jakby istniały od zawsze. Trudno uwierzyć, że ta prosta, kanciasta, niemal użytkowa forma była kiedyś pomysłem radykalnym. Dziś widzimy w niej klasykę, ale w 1951 roku był to instrument z przyszłości: deska z gryfem, przetwornikami i mostkiem, który można było złożyć szybciej, naprawić łatwiej i zabrać na scenę bez lęku, że delikatne pudło rezonansowe zacznie żyć własnym życiem.