Minęło 13 lat od premiery pierwszego Johnny Marr Jaguar, a pod koniec 2025 roku Fender – bez większego medialnego zamieszania – pokazał jego drugą odsłonę. Na pierwszy rzut oka to wciąż ta sama idea: klasyczny Jaguar doprowadzony do formy, w której „to, co nie działało”, zostało naprawione. Różnica jest jednak fundamentalna – zamiast przetworników Bare Knuckle w stylu Jaguara dostajemy trzy single-coile typu lipstick, nawijane dla tej wersji przez Kenta Armstronga.