Kolejny „Marshall w pudełku”? Niby tak, ale Wampler Golden Jubilee szybko pokazuje, że nie zamierza być tylko nostalgicznym ukłonem w stronę klasyki. To raczej przemyślane zestawienie dwóch światów – brytyjskiego crunchu i amerykańskiego hi-gainu – zamknięte w jednej, zaskakująco małej kostce.
Na pokładzie mamy dwa niezależne kanały. Overdrive idzie w stronę klasycznego Plexi – jest sprężysty środek, przyjemnie nasycony gain i to charakterystyczne „pchanie powietrza”, które dobrze reaguje na artykulację i gałkę volume w gitarze. Distortion z kolei zahacza o klimaty Mesa Boogie Mark II – bardziej zwarty dół, wyraźniejsza separacja i gain, który bez problemu wchodzi w nowocześniejsze rejony.
Każdy kanał ma własny zestaw Level, Gain i Tone oraz przełącznik Character. I choć wygląda to minimalistycznie, w praktyce daje zaskakująco duży wpływ na feeling. W sekcji OD jego włączenie wyraźnie zagęszcza sygnał – pojawia się większa kompresja, bardziej „ściśnięty” atak i klimat podkręconego, lekko modowanego Marshalla. Po stronie Distortion Character działa jak subtelna korekta góry – można albo otworzyć brzmienie i dodać mu nośności, albo je wygładzić, co świetnie sprawdza się przy jaśniejszych zestawach.

Najwięcej zabawy zaczyna się przy łączeniu kanałów. Golden Jubilee pozwala nie tylko je stackować, ale też zmieniać kolejność sygnału. Overdrive wchodzący w distortion daje klasyczne, zwarte uderzenie z dobrą definicją – idealne do riffów. Odwrócenie kolejności robi się bardziej „miękkie”, z inną kompresją i nieco bardziej rozlanym charakterem, który potrafi świetnie zadziałać w leadach. To nie jest kosmetyczna różnica – to dwa realnie różne feel’e pod palcami.
Testowałem efekt w prostym, ale wymownym setupie: humbuckery i lampowe combo w stylu vintage. Już na czystym kanale było jasno i selektywnie, ale po włączeniu OD wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Ten kanał daje dokładnie to, czego oczekujesz od dobrej brytyjskiej szkoły – gładki crunch, czytelny środek, brak nieprzyjemnej „szpilki” w górze. Świetnie reaguje na dynamikę prawej ręki i spokojnie ogarnia klimaty od klasycznego rocka po bardziej punkowe granie.
Distortion dorzuca drugi bieg. Gainu jest tu pod dostatkiem, ale co ważniejsze – nie rozmywa artykulacji. Nawet przy wyższych ustawieniach poszczególne nuty pozostają czytelne, a góra ma przyjemną, lekko „śpiewną” jakość, która dobrze niesie solówki. Przy jaśniejszym wzmacniaczu szybkie przełączenie Character w stronę ciemniejszą pomaga utrzymać kontrolę nad wysokimi częstotliwościami. Połączenie obu kanałów daje pełnopasmową ścianę dźwięku, ale bez efektu błota. Jest gęsto, jest tłusto, ale nadal selektywnie. Co ważne, te dwa obwody nie konkurują ze sobą – raczej się uzupełniają, tworząc bardzo muzyczny, spójny przester. To jeden z tych przypadków, gdzie stacking faktycznie ma sens, a nie jest tylko dodatkiem „na papierze”.
Pod względem wykonania – dokładnie to, czego można się spodziewać po Wamplerze. Obudowa jest solidna, ciężka jak na swój rozmiar i sprawia wrażenie sprzętu gotowego na regularne granie na żywo. Do tego dochodzi kompaktowy format, który realnie ratuje miejsce na pedalboardzie.

Mały rozmiar oznacza jednak kompromisy. Przełączniki są blisko siebie i przy szybkim przełączaniu na scenie może zrobić się ciasno. Druga rzecz to brak trybu, który pozwala jednym kliknięciem przełączać się między kanałami – jeśli ktoś chce używać ich zamiennie, a nie razem, musi wykonać mały „układ taneczny” na footswitchach. Da się z tym żyć, ale w warunkach live mogłoby być wygodniej.
Za to obsługa jako całość jest wzorowo prosta. Brak rozbudowanego EQ działa na korzyść – zamiast przekopywać się przez ustawienia, po kilku ruchach masz gotowe, sensowne brzmienie. To efekt, który zachęca do grania, a nie do kręcenia gałkami.
Golden Jubilee zaskakuje tym, jak dobrze łączy znane inspiracje w coś, co nie brzmi wtórnie. To nie jest kolejna kostka „w stylu Marshalla” – to raczej kompletny zestaw gainu, który może spokojnie zastąpić kilka innych efektów na pedalboardzie. Jeśli grasz rock, punk, grunge albo metal i szukasz jednego, elastycznego źródła przesteru – to bardzo mocny kandydat.
SPECYFIKACJA TECHNICZNA:
Typ: overdrive / distortion (dual channel)
Sterowanie: Level, Gain, Tone, Character, Order
Funkcje: dwa kanały (overdrive i distortion), możliwość stackowania kanałów, zmiana kolejności przesterów (OD → DS / DS → OD)
Wejścia/wyjścia: wejście: jack 1/4”, wyjście: jack 1/4”
Bypass: true bypass
Zasilanie: 9V DC (center-negative), 18V DC (większy headroom), pobór prądu: 30 mA
Wymiary: 64 × 125 × 60 mm
Waga: 0,39 kg
Plusy:
• Szeroki zakres brzmień – od crunchu po nowoczesny hi-gain
• Bardzo dobra reakcja na artykulację i dynamikę
• Sensowny i muzyczny stacking kanałów
Minusy:
• Brak prostego przełączania między kanałami jednym kliknięciem
• Ciasno rozmieszczone footswitche