FENDER HOT ROD DELUXE 30TH ANNIVERSARY

Rodzaj sprzętu: Wzmacniacz

Pozostałe testy marki FENDER
Testy
2026-03-25
FENDER - HOT ROD DELUXE 30TH ANNIVERSARY

Są wzmacniacze, które znasz, nawet jeśli nigdy ich nie miałeś. Fender Hot Rod Deluxe jest jednym z nich. Od lat stoi na scenach, w salach prób i studiach, robiąc dokładnie to, czego oczekują gitarzyści: daje głośny, czysty fundament i pozwala pedalboardowi zrobić resztę.

Wersja 30th Anniversary nie próbuje tego zmieniać. To wciąż ten sam 40-watowy, lampowy 1x12, oparty na dobrze znanej konstrukcji Hot Rod Deluxe IV. Różnice? Estetyka i – co ważniejsze – głośnik.

Zamiast standardowego Celestiona A-Type dostajemy tu G12M-65 Creamback. I to właśnie ten element robi największą robotę. Już pierwsze minuty pokazują, że to nadal piekielnie głośny wzmacniacz. Przy ustawieniu Volume na 3 jesteśmy w rejonach, które spokojnie wystarczą na próbę czy mniejszy koncert, a czysty kanał zaczyna się łamać dopiero dużo później. Headroom? Ogromny – dokładnie tak, jak powinno być.

Ale charakter się zmienia. Standardowy Hot Rod Deluxe ma tendencję do grania środkiem – jest skupiony, dość „zbity”, momentami nawet trochę zachowawczy w górze. W tej wersji Creamback otwiera brzmienie. Wysokie częstotliwości mają więcej powietrza, całość oddycha szerzej i sprawia wrażenie bardziej żywej. To nie jest dramatyczna zmiana, ale wystarczająca, żeby ją poczuć pod palcami.



I właśnie tutaj wchodzi główna rola tego wzmacniacza – platforma pod efekty. Zestaw kilku klasycznych kostek (overdrive, kompresor, delay) bardzo szybko pokazuje, że ten piec lubi być „karmiony” sygnałem z zewnątrz. W tej wersji nawet bardziej niż wcześniej – dzięki bardziej otwartemu charakterowi łatwiej usłyszeć detale i różnice między efektami.

Drive channel? Bez większych niespodzianek. Nadal jest raczej dodatkiem niż główną atrakcją. Przy single-coilach potrafi być ostry, momentami wręcz „szpilkowy”, choć trzyma w ryzach dół i dobrze przebija się w miksie. Tryb More Drive podbija gain do bardziej nasyconych rejonów, ale nie zmienia fundamentalnego charakteru.

Najlepsze rezultaty osiąga się, traktując go jako bazę i wspomagając zewnętrznymi overdrive’ami – wtedy robi się znacznie bardziej muzycznie.

Sekcja EQ działa dokładnie tak, jak powinna – szeroki zakres regulacji pozwala dopasować brzmienie do pomieszczenia bez rozwalania jego charakteru. Presence dodaje powietrza, ale robi to subtelnie, a Bright switch daje dodatkowy „atak”, który w miksie potrafi zrobić różnicę, nawet jeśli solo brzmi trochę ostro.



Reverb to klasyczna, sprężynowa konstrukcja – ciepła, naturalna, ale dość prosta. Jeden potencjometr oznacza ograniczoną kontrolę i przy wyższych ustawieniach potrafi wejść w drogę sygnałowi. W rozsądnych zakresach działa jednak bardzo muzycznie.

Pod względem wykonania – solidnie, bez zaskoczeń. Obudowa z sosny trzyma wagę w ryzach (jak na lampowy combo), choć nadal mówimy o ponad 18 kg. Nowy, „skórzany” uchwyt wygląda lepiej niż standardowy, ale jest mniej wygodny w praktyce. Całość dopełnia stylistyka „Black Western” – czarne obicie i brązowy grill robią bardzo dobre wrażenie i dodają temu klasycznemu projektowi trochę charakteru. Hot Rod Deluxe 30th Anniversary to ciekawy przypadek. Z jednej strony – to dokładnie ten sam wzmacniacz, który wszyscy znamy. Z drugiej – zmiana głośnika wystarczyła, żeby nadać mu nieco inny oddech.

Clean jest bardziej otwarty, bardziej „żywy”, lepiej eksponuje niuanse i jeszcze skuteczniej spełnia rolę pedal platformy. Drive channel pozostaje tym, czym był – dodatkiem, z którego jedni skorzystają, a inni ominą. Jeśli już znasz Hot Roda i lubisz jego charakter – ta wersja ma sens. Jeśli dopiero szukasz solidnego, scenicznego pieca do pracy z efektami – to nadal jeden z najbardziej oczywistych wyborów.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA:

Typ: combo
Kraj produkcji: Meksyk
Moc: 40 W RMS
Głośnik: 12” Celestion G12M-65 Creamback
Kanały: Clean, Drive, More Drive
Sterowanie: Volume, Drive, Bass, Mid, Treble, Master, Reverb, Presence, Bright/Normal, More Drive, Channel Select
Wejścia: 1/4” input, 1/4” low gain input
Pętla efektów: Pre-amp Out / Power-amp In
Footswitch: w zestawie
Waga: 18,59 kg
Wymiary: 59,7 × 47,6 × 26,5 cm

 Plusy:

• Ogromny headroom i głośność
• Świetna platforma pod efekty
• Bardziej otwarte, żywe brzmienie dzięki Creambackowi
• Klasyczna, dopracowana konstrukcja

Minusy:

• Drive channel nadal przeciętny
• Uchwyt mniej wygodny niż w standardowej wersji
• Footswitch nie nawiązuje stylistycznie do wersji Anniversary

 

 

Wynik testu
Cena
6 509.00 zł