Trzy wyjątkowe modele EVH Eruption

Newsy

Szymon Kubicki

Trzy wyjątkowe modele EVH Eruption

W związku z 40 rocznicą premiery debiutanckiego albumu Van Halen, firma EVH zaprezentowała trzy wyjątkowe, limitowane modele z serii Eruption: Super ’78, ’78 Eruption Relic oraz ’78 Eruption.

Na okładce albumu "Van Halen" z 1978 roku, Eddie Van Halen trzyma w ręku wyjątkową - bo zbudowaną samodzielnie - gitarę, której nikt wcześniej nie widział. To właśnie na niej nagrał m.in. legendarną instrumentalną kompozycję "Eruption", która dała nazwę trzem nowym instrumentom firmy EVH.

Historia tego modelu jest dobrze znana. 22 letni Van Halen wciąż poszukiwał gitary, która będzie odpowiadać jego potrzebom. Wreszcie postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczynając od modelu ’58 Fender Strat, zdecydował się na stworzenie czegoś własnego decydując się na użycie cięższego typu drewna oraz w miejsce trzech singli dodając inny przetwornik. W ten sposób za niespełna 150$ powstała gitara, która przeszła do historii.

"Nie miałem wówczas pieniędzy" - wspomina Eddie Van Halen. "Poza tym nie mogłem znaleźć gitary, która by mi odpowiadała. Firma Charvel dostawała korpusy od firmy BoogieBodies i dokręcała do nich gryfy. Poszedłem do ich warsztatu w San Dimas, gdzie na podłodze było jeszcze pełno surowych i niewykończonych części, takich zwykłych kawałków drewna. Okazało się, że były wybrakowane: miały sęki, czyli wizualnie niedoskonałe. Mnie to akurat nie przeszkadzało, więc wybrałem sobie korpus, za który zapłaciłem 50 dolarów. Gryf kosztował mnie 80 dolarów. Tak więc powstała krzyżówka Fendera i Gibsona. Do tego dołożyłem przetwornik. Zdecydowałem się na humbuckera, ponieważ zawsze mi się podobał. Konstruując tę gitarę, robiłem to, co podpowiadała mi intuicja, i nie zastanawiałem się przy tym, jaki uzyskam efekt całościowy. Ale tworząc coś nowego, muszę przyznać, napsułem sporo sprzętu."

"Pierwsza wersja była biała i miała czarne pasy. Chciałem, żeby się wyróżniała. Wziąłem taśmę maskującą, owinąłem nią gitarę i dałem na to warstwę czarnej farby, to wszystko. Potem zdarłem taśmę i wtedy ukazały się idealnie równe, czarne pasy. Następnie znowu ją owinąłem taśmą i pomalowałem farbą w sprayu na biało. Całość wygładziłem papierem ściernym i efekt zaskoczył mnie samego. Nawet płytka ochronna (która zakryła miejsca po środkowym i gryfowym singlu - przyp. red.) nie była oryginalna, zrobiłem ją sam (wyciąłem ją nożyczkami!). Złożenie jej zajęło mi kilka dni. Gdy wziąłem gotowy już instrument do ręki, to poczułem się wręcz wspaniale. Wiele lat kombinowania z częściami i w końcu zbudowałem mojego cudownego Frankensteina!".

Teraz, po raz pierwszy w historii, firma EVH zdecydowała się na odtworzenie tego modelu (wraz z mnóstwem dodatków), oferując fanom trzy jego wersje: Super ’78 (limitowany do 8 egzemplarzy), ’78 Eruption Relic (30 egzemplarzy) i ’78 Eruption (40 egzemplarzy).

Mówi Eddie Van Halen: "Ze wszystkich gitar, które kiedykolwiek zbudowałem, pierwsza, biało-czarna wersja zawsze będzie moją ulubioną. Dzięki niej zmieniło się tak wiele. Nagrałem na niej pierwszy album i używałem jej podczas pierwszej światowej trasy koncertowej. ‘78 Eruption tak wiernie oddaje moje oryginalne brzmienie i komfort gry, jak to tylko możliwe. Jestem z niej niezwykle dumny."

EVH Super ’78

EVH Super ’78 posiada dokładnie taką samą specyfikację jak oryginalny model, w tym: jesionowy korpus Strata, klonowy, przykręcany i wykończony olejem gryf, podstrunnicę o promieniu 12" wykonaną - tak jak gryf - z klonu ptasie oczko, markery z drewna katalox (Heban Mexican Royal) oraz czarne markery boczne, 21 progów jumbo, ręcznie wycinany, czarny pickguard, pickup przy mostku EVH Frankenstein sterowany pojedynczą gałką Volume, vintage'owy mostek Fender Stratocaster z mosiężną blokadą Kluson i kluczami Schallera. Do tego oryginalne wykończenie z odtworzonymi śladami zużycia powstałymi podczas pierwszej trasy koncertowej Van Halen, oryginalne strap hooki oraz płytka gryfu z wybitym numerem 61071.

Każdy z ośmiu szczęśliwych posiadaczy instrumentu, wycenionego na 25 000 dolarów, otrzyma ponadto odtworzony, oryginalny futerał z pierwszej trasy zespołu (ze śladami zużycia i oryginalnym zamknięciem), a także mnóstwo dodatków: podpisany winyl albumu "Van Halen", podpisany, rzadki, czerwony winyl Van Halen "Looney Tunes Merrie Melodies", replikę paska z 1978 r., kolekcjonerską książkę, olej 3-in-One w puszce z tamtego okresu, podpisany certyfikat autentyczności, dwa komplety strun Fender Super Bullets w odtworzonych opakowaniach (w te same struny wyposażono również gitarę), szylkretowe kostki Van Halen, naklejkę Backstage Pass (plus dodatkowe naklejone na futerał) oraz zdjęcie Eddiego z 1978 r. z autografem. Jakby tego było mało, na każdym z egzemplarzy Super ’78 Eddie Van Halen osobiście zagra “Eruption”, a następnie podpisze gitarę na tylnej części główki, co zostanie zarejestrowane na filmie udostępnionym nabywcy instrumentu.

EVH ’78 Eruption Relic

’78 Eruption Relic, wyceniony na 12 500 dolarów posiada tę samą specyfikację, co Super ’78. Model nie będzie jednak podpisany przez Van Halena, który nie wykona na nim również "Eruption". Wśród bonusów zabraknie również winyla "Looney Tunes Merrie Melodies".

EVH Super ’78 i ’78 Eruption Relic:

EVH ’78 Eruption

Najtańszy w serii (kosztujący 7 878,78$), EVH ’78 Eruption, wyposażony jest analogicznie do opisanych wyżej modeli, jednak - zgodnie z nazwą - nie będzie instrumentem starzonym (dotyczy to również futerału). Lista bonusów jest taka sama jak w modelu ’78 Eruption Relic.

http://www.evhgear.com