HEADRUSH Pedalboard

Rodzaj sprzętu: Elektronika

Pozostałe testy marki HEADRUSH
Testy
2017-10-16

Rynek urządzeń dla gitarzystów oferujących modelowanie brzmień wzmacniaczy i efektów rozwija się bardzo dynamicznie, a producenci obok nieustannie dopieszczanego brzmienia starają się oferować coraz lepszą funkcjonalność i wygodę obsługi, czego przykładem są rozbudowane konstrukcje podłogowe łączące w jednej obudowie często setki symulacji wzmacniaczy i efektów z zaawansowanym systemem sterowania.

Autor testu: Piotr Szarna

Ostatnią nowością w tej dziedzinie jest bardzo ciekawy, i można powiedzieć innowacyjny jeśli chodzi o obsługę, pedalboard i multiefekt HeadRush, zupełnie nowej marki na rynku, która rozwinęła technologię znaną z rackowego procesora Eleven Rack. HeadRush Pedalboard wykorzystuje przetwarzanie DSP nazwane Eleven HD Expanded - rozłożono tu na czynniki pierwsze poprzedni algorytm i zrekonstruowano od nowa całą architekturę, w wyniku czego, w połączeniu z precyzyjnie dostrojonym czterordzeniowym procesorem, uzyskano bardzo realistycznie brzmiące i reagujące symulacje wzmacniaczy. To co wyróżnia HeadRush z innych podobnych konstrukcji jest zastosowany, pierwszy w tego typu urządzeniach, 7-calowy, dotykowy wyświetlacz, który w połączeniu z bardzo przemyślanym zarządzaniem oferuje wyjątkową funkcjonalność oraz łatwość obsługi.

BUDOWA I MOŻLIWOŚCI


Pomimo wspomnianej intuicyjności HeadRush jest rozbudowanym urządzeniem i oferuje bardzo szerokie możliwości kreowania brzmienia i ustawień, więc na pewno na początku konieczne jest zagłębienie się w jego obsługę. Całość umieszczono w bardzo estetycznie prezentującej się, solidnej metalowej obudowie, której panel w dolnej połowie wypełnia 12 przycisków nożnych, każdy z dedykowanym wyświetlaczem pokazującym nazwę aktualnie obsługiwanego parametru czy efektu. Dodatkowo mamy tu jeszcze podłużne, zmieniające kolory diody, które oczywiście dla przejrzystości i wygody możemy dowolnie programować.

Górną część panelu zajmuje centralny, kolorowy 7-calowy ekran dotykowy pokazujący bazowo całą konfigurację łańcucha w postaci odwzorowanych graficznie ikon efektów, wzmacniaczy czy kolumn. Na górze mamy nazwę aktualnego Rigu, czyli zaprogramowanego zestawu, a po prawej stronie wyświetlane są wartości trzech parametrów, wygodnie zmienianych dedykowanymi trzema potencjometrami obok wyświetlacza. Tapnięcie w ten obszar przenosi do kolejnych, podobnie obsługiwanych parametrów.

Lewa strona to cztery gałki - głównej głośności MASTER, słuchawkowe PHONES, zewnętrznego odtwarzacza AUX, oraz oznaczona napisem PUSH to ENTER gałka funkcyjna, którą możemy również przemieszczać się po ekranie, zmieniać parametry i aktywować dany blok przez wciśnięcie. Panel wieńczy solidny pedał głośności/ekspresji o chropowatej, dobrze trzymającej powierzchni, pracujący w dwóch programowanych trybach A i B, zmienianych poprzez mocniejsze dociśnięcie stopą.

Wszystkie przyłącza zlokalizowane są na tylnej ściance, a mamy tu wszystko czego potrzeba do podłączenia się na profesjonalnej scenie czy w studio - wejście gitarowe 1/4", dodatkowe wejście pedału ekspresji, gniazdo mini-jack AUX IN, 2 wyjścia XLR z przełącznikiem odcinającym masę, 2 wyjścia TRS 1/4" z przełączaniem poziomu dostosowanego do wzmacniacza gitarowego lub systemu liniowego, gniazdo słuchawkowe, stereofoniczną pętlę efektów z przełączanym poziomem Rack/ Stomp, wejście/wyjście MIDI oraz gniazdo USB, którym możemy aktualizować oprogramowanie, wgrywać barwy, ładować zewnętrzne impulsy kolumn IR oraz nagrywać bezpośrednio na komputer przy wykorzystaniu 4 kanałów wejściowych i wyjściowych z możliwością reampingu i rozdziału sygnału dry/wet, przy jakości 24-bity/96 kHz. Oczywiście mamy możliwość niezależnej konfiguracji wyjść - podając np. symulacje kolumn na wyjścia XLR i wyprowadzając sygnał bez emulacji głośników do wzmacniacza gitarowego wyjściami 1/4".

W pamięci dostępnych 270 presetów - Rigów, składających się z 11 graficznych bloków, które możemy przenosić i układać w dowolnej kolejności w pojedynczym, szeregowym łańcuchu lub dwóch odmianach połączeń równoległych. Oczywiście odbywa się to dotykowo, co sprawdza się rewelacyjnie. Do dyspozycji mamy tu 33 wzmacniacze od czystych Fenderów, przez klasyczne konstrukcje brytyjskie po hi-gainowe wzmacniacze typu Mesa/Boogie czy Soldano, wspomagane 15 kolumnami głośnikowymi z wyborem 10 mikrofonów każda, oraz 42 efekty pokrywające zapotrzebowanie znakomitej większości gitarzystów.

Ostatnia aktualizacja przy okazji letnich targów NAMM wprowadziła kolejne modele wzmacniaczy i efektów oraz nowe funkcjonalności, co pokazuje dbałość producenta o rozwój produktu. HeadRush pozwala na wgranie swoich własnych impulsów kolumn IR, co przy odpowiednim doborze stanowi nawet połowę brzmienia gitarowego. Pokładowe kolumny prezentują wysoką jakość, możemy też pobrać dostępne na wyłączność profesjonalne pliki IR od firmy Celestion. Samo przełączanie presetów może odbywać się na kilka sposobów. W trybie Stomp dwa switche po lewej stronie przełączają Rigi, podczas gdy osiem środkowych obsługuje odpowiednie efekty w danym presecie.

Tryb Rig oferuje przełączanie banków w górę i dół oraz wybór ośmiu Rigów z danego banku. W trybie łączonym (Hybrid) w górnym rzędzie przycisków dostępne są Rigi a poniżej efekty. Oczywiście układ efektów pod przyciskami możemy ustawić niezależnie od konfiguracji łańcucha, podobnie też możemy przyporządkować dowolne kolory do wyświetlanych stompboxów, a małe wyświetlacze obok przycisków pokazują nam przypisane im nazwy efektów czy funkcji. Procesor pozwala też na wybrzmienie efektów np. pogłosu czy delaya po przełączeniu presetu - tzw. spillover.

Dodatkowo HeadRush oferuje tryb Setlisty, gdzie ustalamy kolejność presetów dla danej listy czy utworu, co jest bardzo przydatne przy grze na żywo, szczególnie np. w zespołach coverowych. Na koniec mamy jeszcze pedał ekspresji z dwoma programowanymi trybami A i B, gdzie możemy kontrolować do czterech wybranych parametrów w każdym z trybów. Całość dopełnia looper o czasie nagrania 20 minut, z kilkoma rozbudowanymi opcjami jak zwalnianie pętli czy funkcją Insert pozwalającą na dogrywanie krótkich "wrzutek" w wybranej części loopu. Looper można umieścić zarówno przed, jak i za całym łańcuchem w Rigu.

W PRAKTYCE


Po włączeniu HeadRush czaruje imponująco prezentującym się wyświetlaczem oraz kolorowymi paskami i ekranikami przy przełącznikach, a po chwili doceniamy też zalety dotykowego ekranu - obsługa jest niezwykle komfortowa i znakomicie przemyślana, jak chociażby szybka regulacja parametrów trzema fizycznymi pokrętłami. Kolorowe, ledowe paski i nazwy efektów czy parametrów przy przyciskach plus przenoszenie palcem na ekranie poszczególnych elementów łańcucha robi wrażenie, plus oczywiście wygodne wejście w kolejne warstwy menu czy karty z wyborem ustawień poprzez proste pojedyncze lub podwójne "tapnięcie".

Brzmienie fabrycznych presetów jak zwykle nie powala, ale w dosłownie kilka minut zbudujemy swój prosty rig, który brzmi zaskakująco dobrze. Barwy czyste mają dobrą dynamikę i naturalny charakter, wzorowo reagują też na artykulację. Poprawione algorytmy z Eleven Rack, które do dzisiaj mają wielu zwolenników, wypadają tu naprawdę dobrze - od fenderowskich cleanów, przez crunche Marshalla po hi-gain - zarówno do nu-metalu jak i lejących się solówek. Oczywiście często trzeba poszukać odpowiedniej paczki, a możliwość ładowania impulsów IR - w tych czasach nieodzowna - pozwala na znalezienie profesjonalnych barw podrasowanych bardzo dobrymi, i w kilku przypadkach unikalnymi emulacjami kostek overdrive czy kompresorami.

Pokładowe efekty to również studyjna jakość jeśli chodzi o pogłosy czy naturalnie brzmiące delaye. Wybór jest spory i pokrywa w zasadzie całą potrzebną paletę efektową naprawdę wymagającego gitarzysty, pedał ekspresji wzorowo sprawdza się przy efektach wah czy whammy. Po kilku godzinach spędzonych z urządzeniem ustawiłem kilka bazowych, inspirujących soundów z różnych zakresów gainu - naprawdę wystarczających do profesjonalnych nagrań w studio. HeadRush pozwala na wykorzystanie dwóch różnych wzmacniaczy w rigu jednocześnie.

Do dyspozycji mamy tu również niezwykle przydatny tryb Hands-Free - po wciśnięciu przycisku danego efektu czy wzmacniacza wyświetlają się dostępne, wybierane kolejnymi przyciskami parametry, które możemy podczas grania zmieniać pedałem ekspresji - funkcja idealna nie tylko do zmian na żywo na scenie, ale też precyzyjnego ustawienia barwy podczas grania, gdzie dużo szybciej usłyszymy np. wpływ korekcji czy gainu. W pętlę efektów możemy wpiąć ulubiony stompbox czy preamp naszego wzmacniacza i umieścić go w dowolnym punkcie rigu - z opcją regulacji poziomu w miksie pedałem ekspresji. Przy naprawdę rozbudowanych możliwościach oraz fantastycznej obsłudze muszę wymienić może nie wadę, ale jednak sporą niedogodność HeadRusha - jego niemałą wagę, chociaż po zabawie z tym bardzo ciekawym, podłogowym systemem szybko się o niej zapomina. Niemniej na pewno warto przemyśleć też zakup dedykowanego gig-bagu do przenoszenia.

PODSUMOWANIE


HeadRush jest niezwykle interesującą propozycją na rynku podłogowych systemów z symulacjami wzmacniaczy i efektów - oferuje obok wysokiej jakości brzmienia bardzo szerokie możliwości jego kreowania oraz znakomitą funkcjonalność sceniczną, będąc przy tym jedynym tego typu urządzeniem z ekranem dotykowym, który wprowadza pojęcie prostoty i intuicyjności obsługi na zupełnie nowy poziom.

 

Presety: 270
Wzmacniacze i efekty: 33
wzmacniacze, 15 kolumn, 10
mikrofonów, 42 efekty, looper, tuner
Regulatory: MASTER, PHONES,
AUX, PUSH TU ENTER, 3
potencjometry funkcyjne, pedał
ekspresji
Przyłącza: INPUT, EXPR 2, 2 x XLR
Output (L/Mono, R), 2 x jack Output
(L/ono, R), PHONES, SEND (R, L/
Mono), RETURN (R, L/Mono), MIDI
IN, MIDI OUT/THRU, USB, AUX IN
mini jack
Wymiary: 599x 284 x 74 mm
Waga: 7 kg

 

Wynik testu
Funkcjonalność:
6
Wykonanie:
5
Brzmienie:
5
Jakość / Cena:
5.5
Cena
4 690.00 zł