BLACKSTAR Studio 10 EL34, 6L6, KT88

Rodzaj sprzętu: Wzmacniacz

Pozostałe testy marki BLACKSTAR
Testy
Sławomir Sobczak
2019-04-12
BLACKSTAR - Studio 10 EL34, 6L6, KT88

Ostatnio liczba 10 często pojawia się w kontekście nowych produktów firmy Blackstar Amplification, a dzieje się tak z prostego powodu: dwa lata temu producent ten obchodził swoje 10-lecie istnienia i z tej okazji wypuścił na rynek jubileuszowe edycje kilku swoich wzmacniaczy, które były już wcześniej prezentowane na tych łamach. Tym razem światło dzienne ujrzała nowa seria piecyków o nazwie Blackstar Studio 10.

BUDOWA

Podobnie jak wzmacniacze wyprodukowane dwa lata temu, także nowe urządzenia spod znaku Studio 10 dysponują mocą wynoszącą 10 W. Na razie w skład nowej serii wchodzą trzy modele, których nazwy jednoznacznie nawiązują do lamp zastosowanych w ich stopniach mocy: EL34, 6L6 oraz KT88 – w przedwzmacniaczu znajduje się lampa ECC83.

Wymiary wszystkich piecyków są takie same, jednak wizualnie urządzenia różnią się od siebie dzięki indywidualnemu wykończeniu kolorystycznemu. Najbardziej tradycyjny (bo czarny) jest model EL34, natomiast wersja KT88 została oklejona tolexem w kolorze zielonym, a 6L6 może pochwalić się obudową kremową, która nawiązuje do konstrukcji typu vintage. Co ciekawe, wymiary wzmacniaczy są identyczne jak ich odpowiedników z serii Anniversary Edition (np. Artisan 10 AE) i wynoszą: szerokość 473 mm, wysokość 421 mm i głębokość 251 mm. Ich waga to niecałe 15 kg. Niewielkie obudowy pozwalają na zachowanie dużej mobilności, w czym dodatkowo pomagają solidne rączki do przenoszenia uzupełnione metalowymi okuciami.

Jeśli chodzi o wykończenie, to stoi ono na wysokim poziomie. Szczególnie atrakcyjnie wizualnie prezentuje się model 6L6 za sprawą swojej jasnej obudowy oraz czerwonej tkaniny na płycie czołowej. Całkiem interesująco wygląda też wersja zielona, czyli KT88. Niestety narożniki we wszystkich piecykach nie zostały zabezpieczone żadnymi okuciami, należy więc uważać na nie zwłaszcza podczas transportu.

Panele sterujące zostały umieszczone we wnęce znajdującej się w tylnej części płyty górnej. Każdy z nich to wzór prostoty i czytelności, albowiem znajdziemy tam jedynie po cztery gałki – tak więc jest to naprawdę niezbędne minimum. Każdy z piecyków dysponuje gałkami GAIN, REVERB i MASTER, a różnice dotyczą regulatora odpowiedzialnego za barwę, ponieważ w modelach EL34 i 6L6 mamy potencjometr TONE, natomiast wersja KT88 może pochwalić się czymś więcej, a mianowicie układem ISF (Infinite Shape Feature). Ponadto na każdym panelu znajdziemy gniazdo wejściowe INPUT, dodatkowy przycisk do podbicia sygnału (w zależności od modelu mamy: BOOST – EL34, DRIVE – 6L6 i OVERDRIVE – KT88), kontrolkę sygnalizującą stan pracy wzmacniacza oraz dwa przełączniki dźwigniowe STANDBY i POWER.

Z tyłu obudowy znajdziemy kilka dodatkowych przyłączy, które ulokowano w specjalnej wnęce. Dla ułatwienia na ściance tylnej umieszczono tabliczkę informacyjną z rozkładem gniazd. Nie zabrakło tu gniazd pętli efektów uzupełnionych przyciskiem LEVEL pozwalającym na wybór czułości (+4dBV oraz -10dBV). Mamy także wyjście liniowe z emulacją kolumny głośnikowej (mogące pracować także jako gniazdo słuchawkowe), złącze do podłączenia przełącznika nożnego (w zestawie znajduje się jednoprzyciskowy footswitch FS-4S, ale producent oferuje także model FS-8, którym można kontrolować booster i pogłos) oraz trzy gniazda głośnikowe.

Podobnie jak miało to miejsce w przypadku wzmacniaczy jubileuszowych, także tutaj dostępnych jest kilka konfiguracji, a mianowicie: 1x16 Ohm (głośnik wewnętrzny lub zewnętrzny 16 Ohm), 1x8 Ohm i 2x16 Ohm. Z tyłu obudowy znalazł się także arkusz solidnej blachy perforowanej, za którym kryje się jeden 12-calowy głośnik Celestion Seventy 80. Każdy wzmacniacz dysponuje jednym kanałem, chociaż obecność boostera lub przesteru (w zależności od modelu) sugeruje, że możliwości piecyków nie kończą się jedynie na kanale czystym – ale to sprawdzimy za chwilę.

WRAŻENIA I BRZMIENIE

Każda z konstrukcji ma swój indywidualny charakter, który pochodzi z sekcji mocy oraz z zastosowanego układu boostera lub przesteru. Blackstar Studio 10 EL34 dysponuje niewielkim gainem, a jego barwę można określić jako typowo brytyjską. Klasyczny crunch w jego wykonaniu bardzo wiernie nawiązuje do najlepszych barw z kręgu klasycznego rocka. Barwa uzyskiwana po mocniejszym podkręceniu gainu idealnie sprawdza się w brudnych, klimatycznych riffach oraz w partiach prowadzących, w których nie brakuje dwudźwięków, ślizgów po strunach i bogatej artykulacyjnie gry. Generalnie rzecz biorąc, im mocniejsze uderzenia w struny, tym lepiej. Szczególnie inspirujący jest tryb pracy z aktywnym boosterem, który pochodzi z udanej kostki HT-Boost. Gałka TONE pozwala na szybkie ustawienie brzmienia, oczywiście kosztem funkcjonalności znanej z 3-pasmowych (lub chociaż 2-pasmowych) korektorów. Trzeba przyznać, że układ działa całkiem sprawnie i w większości przypadków radzi sobie bez problemów. Nieco kłopotu może sprawić próba ukręcenia brzmienia z odpowiednim zbalansowaniem basów, środka i wyższych tonów – tutaj zawsze należy się liczyć z tym, że dane ustawienie jednoznacznie definiuje barwę jako ciemną lub jasną.

Blackstar Studio 10 6L6 jest za to przedstawicielem konstrukcji o brzmieniu typowo amerykańskim. Barwa jest bardziej spójna i skoncentrowana pasmowo – jest zarówno więcej basu, jak i wysokich tonów. Gałka TONE jest lepiej dopasowana do tej charakterystyki niż w przypadku EL34, ponieważ środek nie jest aż tak wydobyty jak tam, dlatego regulacja pomiędzy barwą ciemną a jaskrawą nie ingeruje tak mocno w słabiej zarysowany środek. Dodatkowo dostajemy do dyspozycji układ przesteru pochodzący z kostki HT-Drive, który aktywujemy przyciskiem DRIVE. Mocniejsze rozkręcenie wzmacniacza daje przyjemną kompresję z pełnym tonem o niezłym headroomie.

Blackstar Studio 10 KT88 to jedyny wzmacniacz z całej trójki, który wyposażono w układ ISF, dzięki czemu piecyk ten znacznie lepiej radzi sobie z kwestią zbalansowania barwy. Model KT88 jest przez to łatwiejszy do okiełznania, oferuje on też największą paletę użytecznych brzmień. Dostajemy tu de facto możliwość uzyskania zarówno barwy brytyjskiej, jak i amerykańskiej, choć bardziej na korzyść tej drugiej – w końcu lampie KT88 bliżej jest do 6L6 niż do EL34. Zmiana barwy jest płynna, więc do dyspozycji mamy całkiem sporą paletę brzmień, podobnie zresztą jak w większości większych wzmacniaczy Blackstara wyposażonych w układ ISF.

Każdy z testowanych wzmacniaczy daje przyjemne, ciepłe brzmienie o dużej zawartości harmonicznych. Naturalność brzmieniowa oraz podatność na artykulację to duże atuty tych piecyków.

PODSUMOWANIE

Wzmacniacze z nowej serii Blackstara to solidne, dobrze działające konstrukcje, w których postawiono na łatwość obsługi i prostotę formy. Piecyki powinny szczególnie trafić w gusta gitarzystów, którzy nie lubią kręcić w nieskończoność gałkami. Pomimo tego, że urządzenia wyposażono jedynie w podstawowe funkcje, to mogą się one pochwalić dobrej jakości brzmieniem i przyzwoitą funkcjonalnością – w końcu na ich pokładzie znajdziemy pogłos oraz booster lub przester. Obecność układu ISF w modelu KT88 pozwala na większą ingerencję w brzmienie, niż ma to miejsce w przypadku pozostałych konstrukcji, które mają za to prostą regulację TONE.

Nowe produkty Blackstara charakteryzują się niewielkimi wymiarami, niską wagą, a przy tym są łatwe w obsłudze. Wybór pomiędzy trzema konstrukcjami o zróżnicowanym brzmieniu pozwala na znalezienie najbardziej odpowiedniego wzmacniacza do konkretnych potrzeb. Jeśli szukacie czegoś z kręgu rocka brytyjskiego, to powinniście zainteresować się wersją EL34, jeśli natomiast wolicie barwę amerykańską, to pozostaje 6L6 lub KT88. Ten ostatni piecyk jest najbardziej uniwersalny dzięki układowi ISF oraz przesterowi overdrive.

www.sound-service.eu

 

konstrukcja: otwarta
moc: 10 W
lampy przedwzmacniacza: 1x ECC83
lampy stopnia mocy: EL34, 6L6, KT88 (w zależności od modelu)
kanały: 1
głośnik: Celestion Seventy 80 (12”)
regulatory: GAIN, TONE (EL34 i 6L6), ISF (KT88), REVERB, MASTER
przełączniki: BOOST (EL34), DRIVE (6L6), OVERDRIVE (KT88), STANDBY, POWER, EFFECTS LOOP LEVEL
przyłącza: INPUT, SPEAKER OUTPUTS (1x16 OHM, 1x8 OHM, 2x16 OHM), EMULATED OUTPUT & HEADPHONES, EFFECTS LOOP (RETURN, SEND), FOOTSWITCH
wyposażenie: przełącznik nożny FS-4S
wymiary: 473 x 421 x 251 mm (SxWxG)
waga: 14,9 kg
Powiązane artykuły
Wynik testu
Funkcjonalność:
5
Wykonanie:
5.5
Brzmienie:
6
Jakość / Cena:
5.5
Cena
2 829.00 zł
Dystrybutor
Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie MagazynGitarzysta
Magazyn Gitarzysta
luty 2019
Kup teraz