TRAVELER GUITAR EG-1 Custom V2 Gold

Rodzaj sprzętu: Gitara elektryczna

Pozostałe testy marki TRAVELER GUITAR
Testy
Marcin Komorowski
2018-04-08
TRAVELER GUITAR - EG-1 Custom V2 Gold

W poprzednim numerze prezentowaliśmy podróżnego Travelcastera – gitarę mającą większość cech Stratocastera z korpusem zredukowanym niemalże do wielkości płytki mieszczącej jej układ elektryczny. Tym razem przedstawiamy podróżną wersję gitary typu Les Paul – jeszcze mniejszą, nie tylko ze względu na krótszą menzurę niż Travelcaster (co wynika ze specyfiki LP), ale też brak główki i unikalny układ strojenia w korpusie.

BUDOWA

Gitara ma ten sam rozmiar menzury co klasyczny Les Paul, czyli 24,75 cala, jednak całkowita długość instrumentu to zaledwie 724 mm – Traveler EG-1 jest zatem o 27% krótszy od pełnowymiarowego modelu, a przy tym jest o około połowę lżejszy (biorąc poprawkę na rozbieżności masy między różnymi egzemplarzami). Mahoniowy korpus o wymiarach 32,5 × 27 cm jest z przodu ozdobiony kremowym bindingiem i pokryty złotym metalizowanym lakierem. Gryf, również wykonany z mahoniu, połączono z korpusem metodą bolt-on – szyjka jest przykręcona czterema wkrętami, przechodzącymi przez metalową płytkę z grawerowanym logo, symbolem modelu i numerem seryjnym. Boki i tył korpusu oraz szyjka są wykończone transparentnym lakierem – barwa mahoniu harmonizuje ze złotym wykończeniem frontu.

Podstrunnica o promieniu 400 mm (15,75”) ma łagodne zaokrąglenia końca po stronie korpusu, a całość otacza kremowa listwa, podobna jak na korpusie. 21 progów oznaczono dużymi trapezoidalnymi markerami z imitacji masy perłowej. Na końcu szyjki, za tradycyjnym siodełkiem zamontowano uchwyt strun – są one przewleczone i zakotwiczone w poszerzonych na końcu otworach, dzięki czemu węzły z tulejkami nie wystają poza obrys instrumentu. System strojenia In-Body Tuning wymusił zastosowanie dwóch rolek dla każdej ze strun zawiniętych do tyłu. Ponieważ klucze są zamontowane w szczelinach korpusu, większe rolki swoją średnicą gwarantują ruch strun podczas strojenia bez ryzyka uszkodzeń, a mniejsze – jako siodełka mostka o wdzięcznej nazwie Roll-O-Matic – ich gładkie przesuwanie także przy podciąganiu strun. Mostek ma regulację wysokości za pomocą śrub zakotwiczonych w nakrętkach umieszczonych w korpusie. Można je obracać pierścieniem wystającym spod mostka, jednak znacznie łatwiej obsługiwać je płaskim wkrętakiem od góry. Klucze to zamknięte przekładnie z przełożeniem 14:1 zamontowane na niewielkich poprzeczkach przykręconych od tyłu do zagłębień w korpusie, co jest oczywiście uwarunkowane ich budową i ustawieniem kluczy, które uniemożliwiają inny sposób montażu przy zachowaniu funkcjonalności.

Układ elektryczny oprócz rzucającego się w oczy humbuckera w niklowanej puszce, potencjometru głośności i barwy dźwięku zawiera kilka przydatnych w podróży rozwiązań. W kremowej ramce przetwornika zamontowany jest z boku mały tuner chromatyczny marki Shadow z trzema diodami wskazującymi strojenie, ośmioma diodami pokazującymi poszczególne dźwięki (wraz z półtonami, które wskazuje ostatnia dioda z prawej). Tuner włącza się mikroprzyciskiem przy krawędzi i jest on praktycznie niewidoczny z przodu. Na boku korpusu, blisko potencjometru barwy zamontowano czarną płytkę z gniazdem wyściowym (TS 1/4”) i gniazdkami słuchawek (TRS 1/8”) oraz wejścia AUX do podłączenia chociażby smartfonu, by grać z metronomem lub odtwarzanymi utworami. Podzespoły elektroniki umieszczono z tyłu korpusu w komorze potencjometrów, po przeciwległej stronie znajduje się odchylany uchwyt baterii 9 V zasilającej cały układ, w tym aktywny przetwornik zaprojektowany przez inżynierów z firmy ESP.

Podstawowe wyposażenie tworzą również zaczepy do paska po lewej stronie strun, których fabryczny komplet to D’Addario EXL110. W komplecie jest firmowy pokrowiec typu gig bag. Jest on wykonany z czarnego wytrzymałego materiału, ma uchwyty z boku i z tyłu (przy wierzchołku), oraz pasek, który można zaczepić na dole z prawej bądź lewej strony, w zależności od tego, na którym ramieniu nosimy gitarę. Z przodu ma on dwie kieszenie na zamek – do większej zmieści się zeszyt A5 bądź tablet, w mniejszej można schować np. zapasowe struny i kostki. Pokrowiec ma 80 cm długości, jest więc o około 30 cm krótszy od futerału LP. Gitara bez problemów zmieści się w bagażniku małego samochodu, czy w schowku samolotu jako bagaż podręczny.

WRAŻENIA

Biorąc Travelera do rąk odnosi się dziwne wrażenie – czy jest to prawdziwa gitara, czy może zabawka? Żarty się kończą gdy lewa ręka chwyta gryf a prawa ręka wędruje w kierunku mostka, bo już po chwili gra się na niej niemal tak samo, jak na pełnowymiarowym LP. Mocowanie gryfu o dość płaskim profilu jest typowe dla gitar typu strat, co z wycięciem w korpusie umożliwia wygodny dostęp do najwyższych pozycji. Dla niektórych muzyków 21 progów może być irytujące, podobnie jak brak możliwości powieszenia instrumentu na standardowym haku gitarowym. Wystarczy jednak między siodełkiem a blokiem na końcu gryfu przewiązać pod strunami grubszy sznurek czy zainstalować opaskę, by powiesić gitarę na czymkolwiek. Korpus jest na tyle szeroki, że daje dość wygodne podparcie podczas gry, a po niej umożliwia ustawianie gitary na przynajmniej niektórych stojakach gitarowych. Jest on też wystarczająco krótki, by grać na siedząco w fotelu czy na krześle biurowym. Na struny rozciągnięte z tyłu korpusu praktycznie nie zwraca się uwagi, a i zwykła garderoba nie robi tu problemów.

Tylko jeden humbucker w pierwszym kontakcie stanowi pewne ograniczenie – podświadomie chciałoby się czasem włączyć drugi przetwornik przy gryfie. Po chwili przyzwyczajenia okazuje się, że nawet dysponując zaledwie jednym przetwornikiem można uzyskać różne barwy – grając skupiamy się na kontroli dźwięku przez artykulację oraz potencjometry głośności i tonu, co może być doświadczeniem niezwykle pouczającym i przydatnym pod kątem szukania własnego brzmienia. Gitara ma bardzo dobrze dobrany przetwornik, który zapewnia dobrą dynamikę, dokładność przekazu artykulacji a przy tym tak samo dobrze sprawdza się na brzmieniach czystych, jak na przesterze. Po podłączeniu do wzmacniacza nie ma wątpliwości, że jest to instrument, z którym można bez wstydu wyjść na scenę – pod względem dźwięku nie ma żadnej taryfy ulgowej – gitara gra jak przystało na porządne rockowe wiosło, a co najważniejsze posiada cechy brzmienia typu LP. Jedynie dźwięk na słuchawkach podłączanych bezpośrednio do instrumentu nie zachwyca – co jest związane raczej ze specyfiką takiego odsłuchu niż z samą gitarą. Przedwzmacniacz spełnia jednak swoją funkcję – można w dowolnym miejscu ćwiczyć po cichu, także z metronomem lub podkładami, zyskując minimum intymności.

PODSUMOWANIE

Konsekwentnie rozwijana od 1992 r. idea małych, podróżnych instrumentów z każdym rokiem zyskuje popularność i nie jest to dziwne, ponieważ małe, lekkie i poręczne instrumenty dysponując najważniejszymi cechami pełnowymiarowych modeli (przede wszystkim chodzi o menzurę) można zabrać wszędzie tam, gdzie z różnych względów nie będziemy mieć pod ręką normalnej gitary. A poza tym… małe jest piękne!

https://shop.warwick.de/

 

Konstrukcja: bolt-on
Menzura: 628 mm = 24,75”
Korpus: mahoń
Gryf: mahoń
Podstrunnica: palisander
Progi: 21 jumbo
Mostek: Roll-0-Matic
Klucze: olejowe
Układ elektryczny: Alnico humbucker, tuner Shadow, VOLUME, TONE, wzmacniacz słuchawkowy: Clean, Boost, Overdrive/Distortion
Gniazda: OUT (TS 1/4”), HEADPHONES (TRS 1/8”), AUX IN (TRS 1/8”)
Długość całkowita: 72 cm
Waga: 1,8 kg
Wykończenie: Gold
Wynik testu
Wykonanie:
5
Brzmienie:
5
Jakość / Cena:
5
Wygoda:
5.5
Cena
3 338.00 zł
Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie MagazynGitarzysta
Magazyn Gitarzysta
luty 2018
Kup teraz