Jeszcze kilkanaście lat temu zaawansowany delay w podłogowym formacie był urządzeniem, które potrafiło wzbudzić zazdrość właścicieli całych rackowych systemów efektowych. Dzisiaj gitarzysta może zmieścić w pedalboardzie więcej algorytmów, pamięci i mocy obliczeniowej, niż dawniej oferowało profesjonalne studio. Pojawia się tylko pytanie, ile z tych możliwości rzeczywiście potrzebujemy.