Polyphia wraca do Warszawy. Jesienią zagra w Progresji z materiałem z Be Not Afraid
29 listopada kwartet Tima Hensona i Scotta LePage’a wystąpi w warszawskiej Progresji. Od pierwszego ogłoszenia trasy zdążyło wydarzyć się sporo – poznaliśmy nową płytę, kolejny singiel, a amerykańska część tournée została przesunięta na 2027 rok. Europa pozostaje bez zmian.
Kiedy Polyphia w czerwcu ogłaszała światową trasę i wypuszczała „Can You Feel It”, o kolejnym albumie wiadomo było jeszcze niewiele. Dziś układanka jest znacznie pełniejsza. 23 października nakładem Rise Records ukaże się Be Not Afraid, piąty studyjny album zespołu i następca wydanego w 2022 roku Remember That You Will Die. Na płycie znajdzie się 12 utworów, w tym zarówno „Can You Feel It”, jak i opublikowany właśnie „Power In The Blood”.
To ważny kontekst również dla warszawskiego koncertu. Polyphia wystąpi 29 listopada na Main Stage klubu Progresja przy ul. Fort Wola 22. Wieczór otworzą RJ Pasin oraz Perturbator – ten drugi będzie towarzyszył Amerykanom podczas całej europejskiej części trasy. Początek wydarzenia zaplanowano na 18:00.
Pierwotna zapowiedź mówiła o wielkiej trasie przez Amerykę Północną i Europę w 2026 roku, ale plan zdążył przejść małą korektę. Zespół zdecydował się poświęcić więcej czasu na dopracowanie Be Not Afraid i przełożył koncerty w USA i Kanadzie na luty i marzec 2027 roku. Europejska część tournée pozostaje natomiast bez zmian – rozpocznie się 18 listopada w Zurychu, a po Warszawie Polyphia odwiedzi jeszcze m.in. Hamburg, Berlin, Amsterdam, Paryż i Londyn.
Sama nowa płyta może być dla gitarzystów szczególnie ciekawa także ze względu na sposób, w jaki powstawała. Materiał nagrywano w latach 2024–2025 podczas sesji w Miami, Los Angeles i Dallas, a przy pracy zespołowi towarzyszyli RJ Pasin i gitarzysta Spiro Dussias. Tim Henson zmienił przy tym swój sposób komponowania – część melodii najpierw śpiewał, a dopiero później przenosił je na gitarę. Zamiast składać utwory z osobno przygotowanych elementów, muzycy częściej budowali je wspólnie w jednym pomieszczeniu.
Efekt słychać już w „Can You Feel It”. Utwór, wyprodukowany przez Hensona, Scotta LePage’a i RJ Pasina, jeszcze mocniej niż wcześniejsze nagrania Polyphii zaciera granicę między wirtuozerską gitarą a produkcją wywodzącą się z elektroniki i muzyki klubowej. Można dyskutować, czy określenie „instrumentalny prog” nadal wystarcza do opisania zespołu, który momentami brzmi tak, jakby djent trafił przypadkiem na afterparty. Sam teledysk wyreżyserował Henson.
Be Not Afraid ma pójść jeszcze dalej w tym kierunku. Henson i LePage mówią o zestawieniu ciężkiego metalu, progresywnych struktur, sampli i house’owej pulsacji, a tematyczną osią albumu mają być przeciwstawne nastroje – od niemal triumfalnych do znacznie bardziej niepokojących. Tracklista z tytułami pokroju „Mark Of The Beast”, „Deny The Flesh” czy „Fear God” subtelnością rzeczywiście nie grzeszy.
Bilety na warszawski koncert są już w regularnej sprzedaży. Zwykłe wejściówki kosztują obecnie 189 zł. Dla chętnych na bardziej bezpośrednią relację z zespołem przygotowano także pakiety VIP – najdroższy Inner Circle Experience wyceniono na 2250 zł, czyli na poziomie, przy którym niejeden gitarzysta zaczyna odruchowo sprawdzać, jaką kostkę albo używany wzmacniacz mógłby za to kupić.
Polyphia + Perturbator + RJ Pasin
29 listopada 2026
Progresja – Main Stage, Warszawa
start: 18:00
bilety: od 189 PLN
Organizatorem wydarzenia jest agencja Live Nation.
