Wolf Hoffmann (Accept)

Wywiady
2014-05-28
Wolf Hoffmann (Accept)

15 sierpnia trafi na sklepowe półki kolejny album metalowych weteranów z Accept zatytułowany "Blind Rage". Zespół zagra w Polsce podczas tegorocznego Przystanku Woodstock.

Logo
Kim jesteś? Jednym z najlepszych gitarzystów na świecie a także...


Logo
Dziękuję... Staram się być najlepszy. Jestem profesjonalnym fotografem, kocham również architekturę.


Logo
Jesteś buntownikiem?


Logo
Już nie. Ożeniłem się z tą jedyną, a to znaczy, że chcę być innym człowiekiem i zaczynam brać wszystko na poważnie. Żyjemy po to, aby się coraz bardziej rozwijać.


Logo
Czego możemy oczekiwać po nowej płycie?


Logo
Podczas nagrań daliśmy z siebie wszystko, lecz czy na pewno, ocenią nasi fani. Miejmy nadzieję, że to nasza najlepsza robota w 2014 roku!


Logo
Powiedz, jak przebiegała praca nad nowym materiałem? I czy napisaliście więcej piosenek niż znalazło się na płycie?


Logo
Proces komponowania rozpoczął się wiosną 2013 roku, trwał przez całe lato i zakończył się pod koniec roku. W tym czasie napisałem wiele piosenek. Następnie zredukowaliśmy to do 18 utworów, do których nagraliśmy podkłady, 13 lub 14 zostało ukończonych, zaś 11 z nich trafiło na album.


Logo
Opóźniliście premierę waszej najnowszej płyty "Blind Rage" o miesiąc. Jaki jest powód tej decyzji?


Logo
Problemy techniczne wytwórni.


Logo
Po raz trzeci współpracujesz z Andym Sneapem, jak układa się wasza współpraca?


Logo
Oczywiście bardzo dobrze! Jest to już trzeci raz, gdy on daje sobie radę ze mną, a ja z nim (śmiech).


Logo
Mark jest Amerykaninem, Ty i Peter od lat mieszkacie w USA - Accept to nadal niemiecki zespół? To zapewne zmieniło sposób w jaki odbierasz i tworzysz swoja muzykę?


Logo
W naszym wieku? Nie, moja droga, ja bym tego tak nie ujął. Jesteśmy Niemcami, Mark ma słuszny wokal, który bardzo pasuje do nas. Dla mnie to proste: czujemy się obywatelami świata i narodowość nie ma dla nas żadnego znaczenia. Od ponad 30 lat żyjemy w otoczeniu różnych zwyczajów, różnych języków i nigdy nie czuliśmy się bardziej lub mniej niemieccy... Nasi fani są wszędzie i mają rożne kolory skóry a my kochamy ich, za to ŻE SĄ!


Logo
W Jaworznie podczas Metal Festu zagraliście fenomenalny, epicki koncert. Każdy koncert Accept jest niezwykły! Czego więc możemy oczekiwać na Przystanku Woodstock?


Logo
Staramy się, by każdy koncert był wyjątkowy i niepowtarzalny. Na Woodstock okazało się, że nie możemy przywieźć ze sobą całej produkcji, więc na scenie będziemy tylko my, dając z siebie wszystko! Miejmy nadzieję, że dla tłumu szalonych headbangerów.


Logo
Masz świadomość tego, jak popularny jest Accept w Polsce w chwili obecnej?


Logo
Nie! Zawsze chciałem mieć polskich fanów, naprawdę! Dzięki, że o tym mówisz! Mamy nadzieję wpadać częściej, bo Polska jest piękna, ludzie są rewelacyjni i mają wielkie aspiracje. Wasz kraj jest bardzo intrygujący!


Logo
Więc w Polsce jest coś szczególnego?


Logo
Wszystko! I powiem więcej, Polska jest na właściwym miejscu w Europie.


Logo
Na pokładzie bliźniaczych sond kosmicznych Voyager umieszczono przesłanie skierowane do istot spoza Układu Słonecznego. Jest to coś w rodzaju obrazkowego i dźwiękowego portretu Ziemi. Gdybyś miał możliwość wysłać własne przesłanie, co byś na nim umieścił?


Logo
Nie przegap Przystanku Woodstock w Polsce!


Logo
Kto pchnął do przodu rzemiosło gitarowe i dlaczego?


Logo
Cholera, nie wiem... Moi młodzieńczy bohaterowie nadal nimi są: Uli Jon Roth, Ritchie Blackmore itp.


Logo
Jak (i czy w ogóle) na przestrzeni lat zmieniło się twoje podejście do gry na gitarze?


Logo
Nic się nie zmieniło. Nadal próbuję dogonić doskonałą melodię, napisać najlepszą z piosenek i zagrać najlepszy koncert. Nigdy mi się to nie uda i w tym cała frajda. Kiedy tylko pomyślisz, że ci się udało, to będzie koniec.


Logo
Czy jest jakaś konkretna gitara, którą kochasz, wzmacniacz, na którym zawsze polegasz albo zajebisty efekt gitarowy, który poleciłbyś innemu gitarzyście?


Logo
Uwielbiam totalnie firmowaną moim nazwiskiem V-kę Framusa. Jest inspirowana bombowcem z czasów II wojny światowej o nazwie Flying Fortress i nie tylko wygląda zajebiście, ale jest wykonywana specjalnie według moich zaleceń, ręcznie, w Niemczech. Brzmi i gra się na niej świetnie i szczerze mówiąc, mógłbym pozostać przy niej do końca życia. Na żywo i w studio. Oczywiście mam kolekcję gitar i wzmacniaczy zebranych przez ponad 30 lat. Ale okazuje się, że potrzebuję coraz mniej sprzętu, żeby uzyskać dźwięk, którego szukam. Można powiedzieć, że moje poszukiwania sprzętu dobiegły końca na tym etapie. Moja gitara Framus i wzmacniacz Kemper to wszystko, czego teraz używam w studio i na scenie. To bardzo ironiczne, bo od zawsze sprawiała mi przyjemność pogoń za dźwiękiem - Świętym Graalem, nigdy niekończące się poszukiwanie tonu... Ale dobrze mieć takie problemy! Można powiedzieć, że poszukiwanie idealnego dla mnie zestawu, uważam za zakończone. Bardzo się z tego cieszę!


Logo
Dziękuję za poświęcony czas! Do zobaczenia wkrótce na Przystanku Woodstock!


Logo
Nie mogę się doczekać. To będzie wielka przygoda. Do naszych fanów: Potrzebujemy Was tam! Słyszałem, że to całkiem poważna sprawa!! Woodstock... nadchodzimy!

rozmawiała Romana Makówka

zdjęcia: Romana Makówka