Yngwie Malmsteen uratował Fendera?

Newsy

Szymon Kubicki

Yngwie Malmsteen uratował Fendera?

Yngwie Malmsteen w jednym z ostatnich wywiadów stwierdził, że to właśnie on uratował Fendera, gdy firma przeżywała problemy finansowe na początku lat '80.

Yngwie Malmsteen powiedział w wywiadzie dla Guitar.com., że jest bardzo dumny z nowego, jubileuszowego modelu Yngwie Malmsteen Signature Stratocaster przygotowanego niedawno przez Fender Custom Shop. Instrument powstał z okazji 30-lecia pierwszej sygnatury gitarzysty, która ujrzała światło dzienne w 1988 roku. Przy okazji Yngwie podzielił się bardzo interesującą opowieścią...

"Byłem nie tylko pierwszym muzykiem, któremu zbudowano sygnowany model Fendera, ale również jedynym, który dostawał od nich gitary za darmo. Fender nikomu nie rozdawał gitar za darmo. Nie dawał ich nawet Ritchie Blackmore'owi, Jeffowi Beckowi, Jimi Hendrixowi czy Hankowi Marvinowi. Byłem pierwszy i powiedzieli mi, dlaczego. To ciekawa historia".

"W późnych latach '70 wydarzyły się dwie rzeczy. Fender niemal zbankrutował i w 1981 roku został kupiony przez dwóch ludzi. (Malmsteenowi chodzi zapewne o Williama Schultza i Williama Mendello, których ówczesny właściciel, CBS, powołał wtedy do zarządu. Schultz objął stanowisko prezesa firmy. Następnie w 1985 roku grupa pracowników i inwestorów, dowodzona przez Schultza wykupiła Fendera od CBS, zmieniła nazwę firmy na Fender Musical Instruments Corporation (FMIC) i rozpoczęła jej głęboką restrukturyzację - przyp. red.)

"Ta dwójka zaczęła wszystko od nowa i próbowała złapać tych wszystkich muzyków z ich hardrockowymi gitarami - każdy ich chciał z powodu Eddie Van Halena. Mocno się z tym zmagali, ale wtedy ukazał się mój album "Rising Force" i sprawiła, że wszystko zmieniło się na lepsze. Ale co było na jego okładce? Fender Strat. Ten pieprzony album uratował ich firmę. Powiedzieli mi, że po tym, jak płyta ukazała się na rynku nie nadążali z produkcją i realizacją zamówień. Wcześniej nie byli w stanie sprzedać niczego. Tak więc to moja zasługa".

"Zanim to się wydarzyło dostawałem oferty od wszystkich firm produkujących gitary i wzmacniacze na świecie. Nawet od Gibsona! "Damy ci wszystko, czego zechcesz" - mówili mi. Ja na to odpowiadałem - "Nie, dziękuję. Fender Strat, to wystarczy". To samo z firmami od wzmacniaczy. Mówiłem im - "Nie, dziękuję, potrzebuję jedynie Marshalla".

Dziś Fender pozostaje własnością prywatną i nie ma obowiązku składania sprawozdań finansowych. W ubiegłym roku Reuters informował - opierając się na rozmowie z prezesem Andy Mooney'em, że w 2017 roku dochody firmy wyniosły nieco ponad 500 mln $. Zadłużenie Fendera miało wówczas wynosić 100 mln $, a firma zachowywała całkowitą płynność finansową. Spodziewany wzrost dochodów został określony przez Mooney'a "solidną jednocyfrową liczbą" i miał wynosić więcej niż szacunki wzrostu dla całej branży, które wyliczano na 7,3% do łącznej kwoty 1,9 miliarda $.

Na szczęście, w razie ewentualnych kłopotów, Yngwie czeka na posterunku...

Debiutancki album Yngwie Malmsteena "Rising Force", który uratował Fendera. Płyta ukazała się w 1984 roku i wciąż uznawana jest za kluczowy dla shredderskiej muzyki gitarowej. Płyta dotarła do 60 miejsca na liście Billboard 200 i została nominowana do nagrody Grammy.

Powiązane artykuły