MOOER Little Tank D15

Rodzaj sprzętu: Wzmacniacz

Pozostałe testy marki MOOER
Testy
2018-11-21
MOOER - Little Tank D15

Mooer Audio to jeden z najprężniej rozwijających się ostatnio producentów sprzętu gitarowego, w którego ofercie znajdziemy bardzo szeroki przekrój efektów, procesorów, wzmacniaczy i akcesoriów, zaskakujących z roku na rok zarówno jakością jak i autorskimi, bardzo oryginalnymi i praktycznymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. 

Do naszego testu dotarł dzięki firmie W-Distribution zaprezentowany niedawno, miniaturowy multiprocesor i symulator wzmacniaczy Little Tank D15, połączony z wbudowaną końcówką mocy oraz łącznością Bluetooth, co biorąc jeszcze pod uwagę intrygujący design, nie może nie wzbudzić szczególnego zainteresowania.

BUDOWA

Mooer Little Tank D15 to ultra-kompaktowy, 15-watowy wzmacniacz gitarowy pracujący w klasie D, posiadający na pokładzie zestaw symulacji wzmacniaczy i kolumn oraz bogaty arsenał efektów i funkcji. Całość zamknięto w lekkiej, aluminiowej i kompaktowej obudowie w formie biurkowego headu, który kształtem nawiązuje nieco do miniaturowego czołgu, o czym informuje jego nazwa Little Tank. Umieszczony w „wieżyczce” ciekłokrystaliczny, niebieski wyświetlacz czytelnie informuje o wyborze presetu, wzmacniacza, kolumny i efektów, jak również o regulowanych parametrach.

Do dyspozycji mamy tu 40 programowalnych presetów, 25 wysokiej jakości emulacji brzmień wzmacniaczy, 20 symulacji kolumn IR (impulse response), 9 efektów modulacyjnych (chorus, flanger, pheser, tremolo, vibrato, filter, ring modulator, stutter, pitch), 5 różnych rodzajów delaya (digital, analog, dynamic, echo, tape), 6 typów pogłosu (room, hall, church, plate, mod, spring), bramkę noise gate i tuner gitarowy. Little Tank oferuje intuicyjną, przemyślaną obsługę – w linii pod wyświetlaczem umieszczono m.in. bardzo przydatne, podświetlane na biało przyciski szybkiego wyboru 4 ustawionych presetów A, B, C i D oraz przyciski dedykowanych sekcji - wzmacniaczy AMP, kolumn CAB oraz efektów MOD, DEL i REV.

Dolny panel obok wejścia instrumentu INPUT zajmują znane z klasycznych wzmacniaczy, srebrne gałki GAIN, TREBLE, MID, BASS i MASTER, uzupełniane wciskanym, funkcyjnym potencjometrem VALUE, służącym do wyboru i zmiany parametrów. Z tyłu umieszczono wejście zasilania DC IN 18V 1,2 A (zasilacz dostarczany jest zestawie), dwa gniazda 1/8” - AUX IN i słuchawkowe HEADPHONES oraz po prawej stronie, gniazda SEND i RETURN szeregowej pętli efektów i pojedyncze głośnikowe SPEAKER OUT o impedancji minimum 4 Ohm. Head oferuje też łączność Bluetooth, co czyni go bardzo wszechstronnym urządzeniem do ćwiczenia dla gitarzysty – zarówno cichego na słuchawkach, głośniejszego na odsłuchach studyjnych czy kolumnach, jak i tradycyjnie po wpięciu do kolumny gitarowej.

W PRAKTYCE

Pierwszą rzeczą zwracającą uwagę jest wielkość i waga Little Tank – poza wysokością można porównać go do większego stompboxa, a 670 g nie przysporzy żadnych problemów przy transporcie w plecaku czy nawet kieszeni gig-baga. Pamiętajmy, że Mooer ma wbudowaną 15-watową końcówkę, pozwalającą podłączyć go bezpośrednio do gitarowej kolumny. Dzięki temu może być wykorzystany w wielu konfiguracjach – jako ćwiczeniowy wzmacniacz i kombajn brzmieniowy postawiony na kolumnie lub biurku, jak również na próbie a nawet niewielkim koncercie. Do dyspozycji mamy szeroki wybór symulacji wzmacniaczy, jak Fender, Vox, Marshall, Peavey, Orange, Engl, Bogner, Mesa/Boogie i kilka innych, a zarówno multiprocesory GE-200 czy mini-preampy Mooera już wcześniej pokazały możliwości firmy w kreowaniu profesjonalnie brzmiących emulacji.

Podobnie paleta efektów zadowoli znakomitą większość gitarzystów. Oczywiście nie mamy tu wielu rozbudowanych parametrów, ale w zupełności wystarczą one do znalezienia odpowiednich ustawień. Całość cechuje wyjątkowa prostota obsługi z dedykowanymi przyciskami sekcji oraz wygodnymi gałkami gainu, korekcji i głośności na panelu. Potencjometrem Value intuicyjnie zmieniamy parametry i wybieramy je po wciśnięciu gałki. W sekcji AMP jest jeszcze dodatkowa regulacja prezencji i głośności wzmacniacza oraz poziom wbudowanej bramki szumów. Po podłączeniu do kolumny od razu przekonujemy się, że nie mamy do czynienia z zabawką. 15 W nie zatrzęsie może nogawkami, ale z powodzeniem poradzi sobie na niezbyt głośnej próbie a nawet małym koncercie. Przy grze w domu mamy pełny zakres od cichego brzmienia, po dynamiczne dźwięki o pełnym, niskim paśmie – tu mocy przy maksymalnym odkręceniu jest już zdecydowanie za dużo. Pokładowe symulacje są nie tylko różnorodne, ale i brzmią naprawdę dobrze, z zaskakującym oddaniem detali, artykulacji, jak i samej barwy.

Szczególnie w przypadku klimatów mocniej przesterowanych brzmienie jest inspirujące i nasycone harmonicznymi, od modelu 5150 znakomicie znajdującego się w mocnym rocku po kilka bardziej nowoczesnych, high-gainowych wzmacniaczy. Efekty w całym przekroju bez problemu dają radę, od głębokich pogłosów, przez przestrzenne delaye po bogatą paletę modulacji od chorusa i phasera, przez auto-wah i dobry pitch-shifter po ring-modulator i przerywany stutter. Gniazda pętli efektów pozwalają też podłączyć zewnętrzne stompboxy czy procesor. Mooer oferuje 40 presetów z możliwością dowolnej edycji oraz zapisanie czterech z nich pod 4 przyciskami szybkiego wybierania – co jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Szkoda, że nie mamy tu opcji podłączenia footswitcha, bo w kilku sytuacjach Little Tank sprawdziłby się nawet na małej scenie – z drugiej strony przy postawieniu go w zasięgu ręki można opanować szybkie wybieranie palcem pomiędzy frazami, choć na pewno nie jest to zbyt komfortowe.

Nie zapominajmy też o 20 symulacjach kolumn, które w firmowych presetach są wyłączone, by pokazać atut w postaci wbudowanej końcówki. Zarówno na słuchawkach jak i kolumnach szerokopasmowych po aktywacji i doborze kolumny brzmienie stoi na wysokim poziomie – pozwalając znaleźć inspirujące, naturalnie reagujące na atak barwy. Jeśli dodamy do tego wejście Aux oraz opcję przesyłania muzyki i podkładów przez Bluetooth, otrzymamy zaawansowane, ultra-mobilne narzędzie ćwiczeniowe dla gitarzysty z unikalną w tym formacie opcją podłączenia jeszcze do gitarowej kolumny.

PODSUMOWANIE

Mooer Little Tank D15 to idealne rozwiązanie typu “wszystko w jednym” dla gitarzystów zarówno do domowych, typowo ćwiczeniowych zastosowań, jak i dla koncertujących muzyków chcących mieć zawsze pod ręką kompaktowe urządzenie, które pozwoli nie tylko poćwiczyć w hotelowym pokoju, ale dzięki wbudowanej końcówce poradzi sobie na próbie, a czasem nawet na niewielkim koncercie.

www.mooeraudio.com
www.w-distribution.de

 

Moc: 15 W (klasa D)
Symulacje wzmacniaczy: 25
Symulacje kolumn: 20
Efekty: 21 (9 modulacyjnych, 5 delay, 6 pogłos, noise gate), tuner chromatyczny
Presety: 40 programowalne
Przyłącza: INPUT, SEND, RETURN, SPEAKER OUT (min. 4 Ohm), 1/8’ - HEADPHONES, AUX IN, DC IN 18V 1,2A (zasilacz w zestawie)
Regulatory: GAIN, BASS, MID, TREBLE, MASTER, VALUE
Przyciski: Podświetlane – Play, A, B, C, D, Tuner, Save, Amp, Cab, Mod, Dly, Rev
Dodatkowe: Łączność Bluetooth
Wymiary (D x S x W): 186 x 97 x 76 mm
Waga: 670 g
Wynik testu
Funkcjonalność:
5.5
Wykonanie:
5
Brzmienie:
5
Jakość / Cena:
6
Cena
879.00 zł
Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie MagazynGitarzysta
Magazyn Gitarzysta
wrzesień 2018
Kup teraz