ELECTRO-HARMONIX BIG MUFF PI 2
Rodzaj sprzętu: Efekty
Historia Big Muffa jest pełna kolejnych rewizji, zmian komponentów i wersji, które z czasem zaczęły funkcjonować niemal jak osobne instrumenty. Jedne kojarzą się z kremowym sustainem, inne z agresywną górą, zapadniętym środkiem albo masywnym dołem. Electro-Harmonix od lat systematycznie odtwarza najważniejsze odmiany swojego klasycznego efektu, ale Big Muff Pi 2 jest przypadkiem szczególnym. Nie jest wznowieniem modelu, który kiedyś trafił do sklepów, lecz realizacją projektu, który przez dekady istniał jedynie na papierze.
Układ powstał pod koniec lat 70. i został zaprojektowany przez Boba Myersa. Jego odręczny schemat wypłynął dopiero podczas rozmów prowadzonych przez Josha Scotta z JHS Pedals przy okazji pracy nad książką poświęconą historii Electro-Harmonix. Oryginalnie konstrukcja nie została wprowadzona do produkcji, ponieważ Mike Matthews uznał, że zbyt mocno oddala się od charakterystycznego brzmienia Big Muffa. Z dzisiejszej perspektywy taki argument brzmi niemal jak rekomendacja. Gitarzyści od dawna nie szukają już jednej „właściwej” odmiany fuzzowego brzmienia, lecz traktują kolejne wersje Muffy jako narzędzia o odmiennych charakterach. Big Muff Pi 2 wpisuje się w tę filozofię bardzo dobrze, ponieważ zachowuje rodzinne cechy, ale brzmi ciężej, bardziej szorstko i mniej grzecznie niż wiele klasycznych konstrukcji tej serii.
Nie należy mylić go z op-ampowym Big Muffem z 1978 roku, znanym również jako IC lub V4. Tamta wersja zyskała szczególną sławę dzięki Billy’emu Corganowi i charakterystycznym partiom gitarowym Smashing Pumpkins. Big Muff Pi 2 również wykorzystuje wzmacniacze operacyjne, ale ma inny układ przesterowania oraz dodatkowy stopień wzmocnienia. Nie jest więc kolejnym wydaniem znanej kostki, lecz osobną interpretacją tej samej idei.
Obudowa ma format Nano, dzięki czemu efekt bez problemu zmieści się nawet na ciasno zabudowanym pedalboardzie. Przy wymiarach 65 × 111 × 47 mm zajmuje znacznie mniej miejsca niż tradycyjne, duże Muffy, a jednocześnie zachowuje klasyczny układ trzech regulatorów. Volume odpowiada za poziom sygnału wyjściowego, Tone kształtuje balans częstotliwości, a Sustain ustala ilość przesterowania i długość wybrzmiewania.

To prostota znana od dekad i jeden z powodów, dla których Big Muff pozostaje tak popularny. Nie trzeba budować skomplikowanego ustawienia ani zastanawiać się nad wzajemnym oddziaływaniem wielu parametrów. Trzy pokrętła wystarczają, aby przejść od ciemnego, gęstego przesterowania do bardziej otwartego i agresywnego dźwięku.
Ciekawym dodatkiem jest dwufunkcyjny przełącznik nożny. Krótkie naciśnięcie działa standardowo i włącza lub wyłącza efekt w trybie zatrzaskowym. Przytrzymanie uruchamia go natomiast tylko na czas nacisku. Pozwala to wykorzystać Big Muff Pi 2 do pojedynczych akcentów, krótkich wejść albo chwilowego zagęszczenia partii bez konieczności ponownego wyłączania efektu.
W praktyce może być to szczególnie użyteczne podczas grania riffów. Możemy pozostawić podstawowe brzmienie czyste lub lekko przesterowane, a następnie na moment uruchomić Muffy w wybranym miejscu taktu. Tryb chwilowy sprawdzi się również przy sprzężeniach, pojedynczych dźwiękach prowadzących albo zakończeniach fraz, w których potrzebny jest gwałtowny skok nasycenia. Po podłączeniu trudno pomylić Big Muff Pi 2 z inną rodziną efektów. Kompresja, długie wybrzmiewanie i charakterystyczna warstwa fuzzowego ziarna są obecne od pierwszych dźwięków. Różnice względem typowych, czterotranzystorowych wersji stają się jednak szybko słyszalne.
Najważniejszą z nich jest mocniej zaznaczony środek pasma. Wiele klasycznych Big Muffów kojarzy się z głębokim wycięciem średnich częstotliwości, które daje potężne brzmienie podczas gry solo, ale może utrudniać przebicie się przez gęsty miks. Pi 2 zachowuje znacznie więcej środka, dzięki czemu riff jest bardziej obecny i czytelny.
Ma to duże znaczenie podczas gry z zespołem. Brzmienie nadal jest szerokie i mocno skompresowane, ale nie znika tak łatwo pomiędzy basem, perkusją i drugą gitarą. Akordy zachowują większą masę w środkowym zakresie, a pojedyncze dźwięki mają wyraźniejszy kontur.
Dół również jest obfity. Efekt potrafi dodać riffom ciężaru, nie ograniczając się jedynie do ostrej, piłującej warstwy przesterowania. Niskie struny brzmią szeroko i mają wyczuwalny pomruk, co dobrze sprawdza się w strojach obniżonych, grze oktawowej i wolniejszych, bardziej masywnych partiach.
Regulator Tone oferuje szeroki zakres zmian. Przy ustawieniach skierowanych w lewo brzmienie staje się ciemne, gęste i niemal sludge’owe. Atak jest łagodniejszy, góra schowana, a największą rolę zaczynają odgrywać dół i niski środek. Takie ustawienie dobrze współpracuje z pojedynczymi riffami, power chordami i dłuższymi dźwiękami, które mają bardziej wypełniać przestrzeń niż precyzyjnie przecinać miks.
Po przekroczeniu środkowego położenia pojawia się więcej górnego środka i wyraźniejsza artykulacja. Szczególnie użyteczny zakres znajduje się w okolicy godziny drugiej i dalej. Riff nabiera wtedy ostrości, a kostkowanie jest lepiej widoczne bez utraty masy dolnego pasma.

Najwyższe ustawienia Tone nie prowadzą przy tym do tak ostrego, syczącego charakteru, jaki bywa obecny w niektórych klasycznych Muffach. Góra pozostaje stosunkowo klarowna i agresywna, ale nie zamienia się od razu w cienką warstwę nieprzyjemnego trzasku. Dzięki temu można mocniej otworzyć brzmienie bez całkowitego pozbywania się ciężaru.
Sustain zgodnie z tradycją Big Muffa oferuje znacznie więcej niż tylko regulację długości dźwięku. Wraz z jego zwiększaniem rośnie kompresja, nasycenie i ilość charakterystycznego, ziarnistego przesterowania. Przy wyższych ustawieniach dźwięki wybrzmiewają bardzo długo, a efekt łatwo przechodzi w kontrolowane sprzężenia.
Nie jest to jednak gładki, kremowy sustain znany z bardziej miękkich wersji układu. Pi 2 ma wyraźnie chropowatą fakturę. W tle dźwięku słychać ziarno, które nadaje brzmieniu surowości i sprawia, że efekt znajduje się gdzieś pomiędzy klasycznym fuzzem a ciężkim distortion.
To właśnie ten charakter najlepiej odróżnia nowy model od wielu innych Big Muffów. Nie próbuje on brzmieć subtelnie ani elegancko. Jego mocną stroną są potężne riffy, szerokie akordy i partie, które mają zająć dużą część pasma. Może dobrze sprawdzić się w alternatywnym rocku, grunge’u, doomie, sludge’u i cięższych odmianach rocka psychodelicznego.
Przy odpowiednim ustawieniu Tone efekt nadaje się również do solówek. Mocny sustain pozwala prowadzić długie frazy, a obecniejszy środek pomaga utrzymać gitarę na pierwszym planie. Nie uzyskamy tu jednak szczególnie dynamicznej reakcji na siłę kostkowania. Big Muff Pi 2 od początku narzuca własny, mocno skompresowany charakter.
Podobnie zachowuje się podczas regulowania głośności w gitarze. Nie jest to fuzz, który płynnie oczyści się do delikatnego crunchu po skręceniu potencjometru Volume. Zmniejszenie poziomu sygnału ogranicza nasycenie, ale nie prowadzi do tak naturalnego oczyszczania jak w niektórych prostszych konstrukcjach fuzzowych.

Dla jednych będzie to wada, dla innych cecha pozbawiona większego znaczenia. Big Muff Pi 2 został stworzony raczej po to, aby uruchamiać pełne, masywne brzmienie jednym naciśnięciem przełącznika. Gitarzyści budujący dynamikę głównie za pomocą potencjometru instrumentu mogą uznać go za mało elastyczny. Osoby korzystające z efektu jako osobnego kanału ciężkiego przesterowania nie powinny mieć z tym problemu.
Efekt pracuje w trybie true bypass, więc po wyłączeniu nie powinien zauważalnie wpływać na podstawowy sygnał. Można zasilać go standardowym zasilaczem 9 V DC pobierającym około 15 mA lub baterią 9 V, która znajduje się w zestawie. Możliwość użycia baterii staje się dziś coraz rzadsza w kompaktowych kostkach, ale nadal może być przydatna podczas szybkich prób, nagrań lub pracy bez rozbudowanego pedalboardu.
Big Muff Pi 2 nie jest modelem dla każdego miłośnika klasycznej konstrukcji Electro-Harmonix. Osoby poszukujące głęboko wyciętego środka, bardziej miękkiego przesterowania lub charakterystycznej ściany dźwięku znanej z tradycyjnych wersji mogą preferować inne reedycje.
Nowa kostka trafia raczej do gitarzystów oczekujących bardziej agresywnego wariantu Muffy. Mocniejszy środek ułatwia wykorzystanie jej w zespole, rozbudowany dół wzmacnia ciężkie riffy, a teksturowana góra nadaje dźwiękowi wyrazistość. Wszystko to zostaje zamknięte w niewielkiej obudowie, która nie wymaga reorganizacji całego pedalboardu.
Electro-Harmonix Big Muff Pi 2 jest ciekawy nie tylko ze względu na historię odnalezionego schematu. Broni się również jako współczesny efekt o wyraźnie zdefiniowanym charakterze. Nie próbuje zastąpić innych Muffów, lecz dodaje do rodziny kolejną odmianę, cięższą, bardziej środkową i chropowatą.
To dobry wybór dla gitarzystów budujących partie na dużych riffach i długim sustainie. Nie oferuje subtelnej reakcji na potencjometr głośności instrumentu, ale po włączeniu dostarcza dokładnie tego, czego można oczekiwać: zwartego, masywnego i agresywnego przesterowania, które nie przeprasza za zajmowaną przestrzeń.
SPECYFIKACJA TECHNICZNA:
Typ: efekt fuzz/distortion
Układ: dwa wzmacniacze operacyjne, dodatkowy stopień wzmocnienia
Regulatory: Volume, Tone, Sustain
Przełącznik: bypass z trybem zatrzaskowym i chwilowym
Bypass: true bypass
Wejście: jack 1/4 cala
Wyjście: jack 1/4 cala
Zasilanie: bateria 9 V lub zasilacz 9 V DC
Pobór prądu: 15 mA
Wymiary: 65 × 111 × 47 mm
Kraj produkcji: USA