Shadows Fall
imprezować (śmiech). Nie lubię tylko samych podróży autokarem, podczas których można tylko jeść i spać. Wolę koncertowanie niż pracę biurową, bo
mogę przyjść do pracy pijany i nikt mnie nie wyleje. W tym zawodzie picie to wręcz wymóg!
Oczywiście chcemy grać utwory, które publiczność szczególnie lubi. Wiadomo, jak się idzie na koncert Slayera, człowiek może się spodziewać, że usłyszy "Reign In Blood". Fani oczekują przebojów, nawet jeśli są już na dziesiątym koncercie tego zespołu.
wspaniała trasa, w której mieliśmy okazję uczestniczyć, to Ozzfest z Iron Maiden i Black Sabbath - to było niesamowite, móc co wieczór grać z takimi gwiazdami na jednej scenie. Mieliśmy garderobę pomiędzy Iron Maiden i Ozzym. Matt musiał mnie szczypać, bo nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Zresztą wszyscy okazali się równymi gośćmi. Po prostu przychodzili do naszej garderoby, żeby pogadać.
wyjściem na scenę, to za dużo myślę. Jeśli wychodzę - jak ja to mówię - na autopilocie, wszystko wychodzi mi dużo lepiej.
trasy. Na samym początku naszego występu, a zdążyliśmy zagrać zaledwie kilka nut, obydwa nasze wzmacniacze eksplodowały dosłownie w tym samym
czasie. Dlatego w pierwszej piosence były tylko bębny i perkusja...
kolesiem. Nasz obecny techniczny towarzyszy nam już od trzech lat. Na pewno miałby dużo do powiedzenia na ten temat...
wolałbym, żeby nie przychodzili, bo następnego dnia mamy lot do domu. Z nimi bez imprezy się nie obejdzie. Uwielbiam ich!
Rozmawiamy z Feliksem Portierem, technicznym Matta i Jona...
gitarę cały dzień. Jeśli zostawisz gitarę w przypadkowym miejscu, ktoś z innej ekipy może ją niechcący strącić i rozstroić. Twoja praca nie kończy się, dopóki koncert nie dobiegnie końca i ciężarówka nie jest znowu załadowana.