Wywiady
Michał Wiraszko i Michał Puchała (Muchy)

Po trzydziestu latach od premiery "Fali", w ramach występu na tegorocznym festiwalu w Jarocinie, Muchy zaprezentowały własne interpretacje utworów ze ścieżki dźwiękowej filmu Piotra Łazarkiewicza. Efektem przedsięwzięcia jest "Powracająca FALA", album z zapisem tamtego koncertu. O występie, nowej płycie oraz buncie rozmawiamy z Michałem Wiraszko oraz Michałem Puchałą.

2015-12-01
Logo
Dlaczego zdecydowaliście się na taką formę koncertu w ramach tegorocznego Jarocina?


Logo
To wypadkowa wielu czynników. Padła taka propozycja, a my lubimy przygody. Zmierzenie się z utworami, które dla wielu osób mogą być kamieniami milowymi polskiej muzyki rockowej lat ‘80 to wyzwanie, a wyzwania lubimy tak samo bardzo jak przygody.


Logo
Forma przedsięwzięcia ewoluowała podczas przygotowań, ale od początku chcieliśmy, aby koncert był czymś więcej niż tylko odegraniem coverów. Mieliśmy też świadomość tego, że pochylenie się nad utworami sprzed trzech dekad może sprawić, że rozwiniemy się muzycznie, a to zawsze świetna inwestycja.


Logo
Wystąpiliście zaraz po Nowych Sytuacjach. Jaka była reakcja zespołu na Waszą interpretację utworu "Moja krew" Republiki?


Logo
To bardzo trudny do zaśpiewania utwór, nie chcieliśmy przy nim za bardzo "grzebać", bo ma to mniej więcej podobny sens, jak poprawianie Mona Lisy po da Vincim. Aż takiego tupetu nie mamy.


Logo
Sytuacja była mocno zobowiązująca: wejść na scenę po Nowych Sytuacjach i na dodatek powtórzyć utwór, który przed chwilą grali. Panowie zareagowali bardzo żywiołowo i mam wielką nadzieję, że sprostaliśmy oczekiwaniom.


Logo
Czym kierowaliście się przy wyborze utworów do setlisty?


Logo
Intuicją, wiedzą, emocjami i możliwościami. Każdy z nas obejrzał film "Fala" parę razy. Wielokrotnie też spotykaliśmy się na wspólnych seansach, robiliśmy notatki i dogłębnie analizowaliśmy każdy fragment.


Logo
Mimo że staracie się trzymać pierwowzoru, tchnęliście w ten album powiew świeżości, udowadniając jednocześnie, że ów materiał jest ponadczasowy.


Logo
Dziękujemy. Takie mieliśmy założenie. Super, że to dostrzegłeś, bo poświęciliśmy temu prawie kwartał naszego życia.


Logo
Do której z piosenek z płyty masz największy sentyment?


Logo
Jeśli chodzi o wersje oryginalne, to "O jaki dziwny, dziwny" Tiltu. To piosenka, którą zaśpiewałem w podstawówce św. Mikołajowi. Największą frajdę podczas koncertu sprawia mi granie "Ulicy" Aya RL, jednak wszystkie piosenki są dla mnie bardzo ważne.


Logo
Nie zagraliście utworów stricte punkowych.


Logo
Każdy ma swoją definicję punka.


Logo
Czy dzisiejsi artyści mają się przeciw czemu buntować?


Logo
Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej.


Logo
Oczywiście. Ten bunt jest teraz równie, jak nie bardziej wartościowy. Jeśli mówimy o buncie w kontekście Jarocina, to wtedy większość miała wspólnego wroga. W tej chwili jest dużo więcej pokus zejścia z właściwej drogi. Te pokusy są często ładnie opakowane. Trudniej się w tym połapać, trudniej i buntować.


Logo
Znasz Jarocin niemal z każdej perspektywy: muzyka, widza oraz dyrektora artystycznego. Który "Jarocin" jest najbardziej "Twój"?


Logo
Hmm, każda w zasadzie perspektywa ma "swój" ulubiony rocznik. Za najbardziej udany artystycznie postrzegam Jarocin 2009. Udało się wtedy zaprosić do Jarocina Bad Brains, Editors, czy Animal Collective. Oczywiście swoje miejsce w mojej mitologii sentymentalnej ma rok 2008. Debiutowałem wtedy w Jarocinie i jako muzyk i jako dyrektor artystyczny. Jako widz najlepiej wspominam rok 2010, choć i wtedy występowaliśmy z Muchami na dużej scenie. Z perspektywy koncertowej - co pewnie Cię nie zaskoczy - najmilej wspominam obecny rok i koncert "Powracająca FALA".


Logo
Płyta "Powracająca FALA" ukazała się również na winylu, nota bene pierwszym w Waszej karierze.


Logo
Cieszę się z tendencji, które pokazują, że ten nośnik powraca do łask. Muzyka ma różne, coraz to nowsze kanały dystrybucji. Popularne, łatwe, dostępne ale z drugiej strony ekskluzywne, limitowane jak winyl. Cieszę się z tego - to wspaniała pamiątka.


Logo
Czy jest szansa na trasę koncertową z "Powracającą FALĄ"?


Logo
Zagraliśmy już kilka koncertów z tym materiałem i wnioski są takie, że nie wszędzie się ten pomysł sprawdza. Nadaliśmy całości charakter parateatralny i aby wyciągnąć zeń wszystkie niuanse, najlepsze byłyby właśnie sale teatralne. Do tego zmierzamy. Chcemy w przyszłym roku zagrać kilka specjalnych koncertów w nietypowych miejscach. Może uda się także pojechać z "Powracającą FALĄ" na festiwale filmowe?


Rozmawiał: Wojciech Margula
Zdjęcie: monikamotor.com