Biohazard - 05.11.2013 - Kraków

Relacje
Biohazard - 05.11.2013 - Kraków

5 listopada w krakowskim Kwadracie wystąpił Biohazrd, wysuportowany przez włoską Arhythmie. Oba zespoły promowały swoje nowe płyty. Klimat koncertu chyba najlepiej oddaje cytat z Reymonta: "Juści, któren głuchy jest na przykazania, ten ochotniej słucha piekielnej muzyki! (..) Posłuch był, poszanowanie starszych i zgoda!".

Było jak przed laty. Pot, krew i łzy. Billy Graziadei grający na rękach fanów, Bobby Hambel próbujący wybić dziury w deskach sceny, nieprzerwany stage diving, “Punishment" zagrane razem z muzykami z Arhythmii i kilkudziesięcioma osobami, które weszły na scenę. Było jak za starych dobrych czasów. Biohazard jest w świetnej formie. Nie brakowało mi nawet Evana Seinfelda, który przerzucił się z branży muzycznej na porno. Scott Roberts równie dobrze daje radę! Zresztą zobaczcie sami.

Arhytmia

Biohazard

zdjęcia: Romana Makówka