P.A.G.E

Online

Gatunek: Rock i punk

Pozostałe recenzje wykonawcy P.A.G.E
Recenzje
2017-11-08
Nasza ocena:
7 /10

Rymanów to niewielkie miasto na Podkapaciu, które niczym ptasie gniazdo osadzone jest malowniczo wokół Wzgórz Rymanowskich. Właśnie w tym gnieździe wykluła się głośna ekipa P.A.G.E.

Panowie zatopieni są w wyjątkowo smakowitej, polskojęzycznej stylistyce hard'n'heavy z wyraźną domieszką garażowego brudu. Coś jak wczesna IRA, momentami łódzka Coma, Totentanz, Illusion czy ostatnio Opiłki. Bez wątpienia będzie to wyrazista i ciekawa alternatywa dla spragnionych nowych dźwięków słuchaczy powyższych kapel, tym bardziej, że dobrych zespołów śpiewających po polsku nie mamy znowuż tak dużo. P.A.G.E. potrafią się też zabawić stylistyką punk rocka ("szołbiznes" w dodatku tekstowo zbliża się do punkowego buntu: "szołbiznes pożre cię i wysra", "to jest szoł - bydle chciwe"), a nawet heavy metalu - takich wstawek jest tu dużo, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje "Gender song" (w rzeczywistości interesujący cover Breakoutu "Gdybyś kochał, hej").  

Trzon albumu stanowią jednak kompozycje oparte na ciężkich, odpowiednio przykurzonych riffach, świetnej, nierzadko galopującej sekcji (w "Tam byłem" Łukasz Tomkiewicz tłucze na dwie stopy) i zaangażowanego, chrypiącego wokalu Jakuba Chmiela osadzonego w melodyjnych, chwytliwych refrenach. Tu i ówdzie pojawiają się bardziej liryczne i wyciszone fragmenty ("Błędne koło", "Tam byłem"). Kompozycje trzymają równy poziom i próżno szukać na "Online" numerów odstających od całości. Wartością dodaną niech będą zaangażowane, mocno emocjonalne teksty i niezła produkcja całości, za którą odpowiada Sławomir Papis (gitarowy Internal Quiet) z Case Studio.

P.A.G.E zdążyli zadomowić się już na polskich scenach. Mają za sobą ponad sto koncertów, wygrali między innymi Ikony Rocka w Karpaczu, New York Festiwal w Łodzi czy w podkarpackim przeglądzie Cieszanów Rock Festiwal. "Online" to zwieńczenie ciężkiej koncertowej roboty i zarazem solidny studyjny debiut, który powinien być zauważony przez wszystkich wielbicieli polskojęzycznego, męskiego hard rocka. Na muzycznej mapie gatunku Rymanów dorobił się klasowego przedstawiciela.

Grzegorz Bryk