Nie ma Thin Lizzy jest Black Star Riders

Newsy
Nie ma Thin Lizzy jest Black Star Riders

Muzycy Thin Lizzy potwierdzili informacje sprzed dwóch miesięcy o zaprzestaniu działalności pod tym szyldem i powołaniu do życia nowego projektu.

W październiku ostatni line-up zespołu - Scott Gorham, Brian Downey, Darren Wharton, Ricky Warwick, Damon Johnson oraz Marco Mendoza poinformowali o planowanym zakończeniu działalności Thin Lizzy. Wczoraj zawiadomili o stworzeniu nowego projektu o nazwie Black Star Riders.

W składzie Black Star Riders znaleźli się wokalista Ricky Warwick, gitarzyści Scott Gorham i Damon Johnson oraz basista Marco Mendoza. Odpowiedzialny za klawisze Darren Wharton postanowił skoncentrować się na własnym zespole Dare oraz innych muzycznych i filmowych projektach. W szeregach nowej formacji zabrakło również perkusisty Briana Downeya, jedynego członka Thin Lizzy grającego w kapeli od samego początku. Downey nie miał już ochoty jeździć w trasy, dlatego w Black Star Riders został zastąpiony przez Jimmy'ego DeGrasso współpracującego wcześniej m.in z Alice Cooperem, Megadeth, Davidem Lee Rothem, Suicidal Tendencies czy Ministry.

Black Star Riders
już w styczniu rozpocznie rejestrację debiutanckiego albumu, którego producentem będzie sam Kevin Shirley (Led Zeppelin, Joe Bonamassa, Iron Maiden, Aerosmith, Rush, Europe). Materiał powstał w czasie trasy Thin Lizzy i ma zawierać pierwiastki charakterystyczne dla tego składu, nie zabraknie jednak całkiem nowych elementów. Z zespole panuje kreatywna atmosfera, jak mówi Ricky Warwick "synergia pomiędzy naszą piątką jest wręcz fenomenalna i nie mogę się już doczekać, kiedy świat pozna nasze kawałki".

Nowy album ujrzy światło dzienne w maju nakładem Nuclear Blast. Black Star Riders jest jednym z pierwszych zespołów pozyskanych do tej stajni, przez Monte Connera, legendarnego managera związanego przez wiele lat z Roadrunner, a obecnie współpracującego z niemiecką wytwórnią.