Jak nauczyć się interwałów?

Radek Chwieralski
Jak nauczyć się interwałów?

Wyróżniłem trzy sposoby, w jakie możemy nauczyć się oraz praktycznie wdrożyć interwały. Są to metody: wzrokowa, pamięciowa i słuchowa


Metoda wzrokowa to nic innego, jak zapamiętanie układu palców w niektórych interwałach na gryfie. Aby zbudować inne interwały, wystarczy cofnąć się na przykład o jeden próg do tyłu bądź dwa do przodu, zależnie od konkretnego przypadku. W poprzednim workshopie przedstawiłem układ czterech odległości, które są według mnie charakterystyczne wizualnie: tercja wielka, seksta wielka, kwinta, oktawa. Wspominam akurat o tych, bowiem są one wizualnie do siebie podobne, tak więc zapamiętanie ich pozwoli na wzrokowe przyswojenie również innych interwałów.

Metoda pamięciowa jest nieco matematyczna, ale bardzo skuteczna.
Sekunda - może być mała lub wielka. Jest to pół tonu (półton) i cały ton. Nie powinniście więc mieć problemów z ustaleniem odległości, powiedzmy, F - Gb lub C# - D#. Należy pamiętać o tym, że w notacji raczej nie może wystąpić relacja F - F# (wyjątek stanowi tu, między innymi, skala chromatyczna), bowiem następny interwał w nazwie powinien być związany z kolejnym dźwiękiem. Dlatego właśnie mamy F - Gb, a nie F - F#, choć na gryfie są to te same dźwięki.

Tercja - można ją określić jako połączenie dwóch sekund:
sekunda wielka + sekunda wielka = tercja wielka
sekunda wielka + sekunda mała (lub mała + wielka) = tercja mała.
I tak, na przykład, D - E to sekunda wielka, a E - F to sekunda mała.

Kwarta i kwinta - jest zawsze czysta pomiędzy dwoma pełnymi (bez żadnych znaków chromatycznych, czyli # lub b) dźwiękami, chyba że oba są podwyższone lub obniżone. Wtedy odległość między nimi nie ulegnie zmianie, np. G# - D# czy Ab - Eb. Wyjątek stanowi relacja pomiędzy następującymi dźwiękami: F - B = kwarta zwiększona (czyli tryton; są tu trzy całe tony: F - G, G - A, A - B) oraz B - F = kwinta zmniejszona (na tym obszarze pojawiają się dwa półtony: B - C oraz E - F, co powoduje zmniejszenie tej kwinty).

Na początku można pomagać sobie liczeniem na palcach. Kiedy obliczamy odległość E - B, liczymy kolejno dźwięki, czyli E (raz), F (dwa), G (trzy), A (cztery), B (pięć), a "pięć" to właśnie kwinta. W ten sposób upewnimy się, że chodzi właśnie o ten interwał, a nie, na przykład, o sekstę czy kwartę.

Seksta - najlepiej obliczać ją za pomocą kwinty (czystej). Do kwinty dodaje się małą lub wielką sekundę. W ten sposób dojdziemy do seksty małej lub wielkiej. Na przykład G - E: G - D to kwinta właśnie, a D - E to sekunda wielka. Dodajemy te dwie odległości do siebie, co daje sekstę wielką.

Septyma - tutaj najlepiej pomóc sobie oktawą, cofając się od niej o sekundę małą lub wielką. Na przykład Ab - G: Ab - Ab to oktawa, dźwięk G znajduje się tuż przed dźwiękiem Ab, biorąc pod uwagę kolejność dźwięków. Cofamy się więc od oktawy o pół tonu, czyli od dźwięku Ab do G, co daje septymę wielką.

Możemy tu ćwiczyć na dwa sposoby: podając dwa dźwięki z pytaniem obliczenia odległości pomiędzy nimi lub podając jeden dźwięk oraz interwał z pytaniem obliczenia drugiego, docelowego dźwięku. Interwały można liczyć też w drugą stronę, na przykład tercja mała w dół od dźwięku G. Cofamy się wtedy o ten interwał, co daje dźwięk E.

Warto również wspomnieć o istnieniu podwójnego podwyższenia lub podwójnego obniżenia, które może wystąpić w niektórych przypadkach wskutek relacji pomiędzy interwałami. Przykładem jest Fx, gdzie "x" oznacza podwójne podwyższenie dźwięku. Taki dźwięk czytamy wtedy jako "fisis", ewentualnie "fizis". Podwójne obniżenie czytamy natomiast jako, na przykład, "heses", ewentualnie "hezes". Jest ono oznaczane za pomocą dwóch następujących po sobie bemoli, przy czym drugi bemol znajduje się nieco niżej niż pierwszy.

Takie dziwne nazwy mogą wystąpić w relacjach, na przykład tercja wielka od dźwięku A# będzie dźwiękiem Cx, zaś tercja mała od dźwięku Gb to dźwięk Bbb.

 

 

Jeszcze inną sprawą jest możliwość zetknięcia się ze znakiem chromatycznym (# lub b) tam, gdzie pozornie nie powinno go być. Może występować na przykład jako podwyższony dźwięk E, który powinien być niejako dźwiękiem F, a jednak tercja wielka od dźwięku C# jest właśnie dźwiękiem E#. Dzieje się tak, ponieważ dźwięk F w nazwie byłby już związany z następnym interwałem, czyli kwartą. Niestety, trzeba być konsekwentnym. Dźwięk Cb też może wystąpić, przykładowo jako tercja mała od dźwięku Ab.

Metoda słuchowa polega na kojarzeniu interwałów z gamami lub ze znanymi melodiami. Temat "Janosika" zaczyna się dwoma dźwiękami, oddalonymi od siebie o kwartę czystą. Znajdźcie sobie melodię na każdy interwał. W ten sposób później szybko można go skojarzyć na słuch. Poniżej zamieszczam kilka moich propozycji na skojarzenie słuchowe danego interwału.

Proponuję przede wszystkim podział interwałów na dysonansowe i konsonansowe. Dysonansowe to, najprościej mówiąc, takie interwały, które brzmią fałszywie. W obrębie oktawy będzie to sekunda mała (czyli półton), tryton (kwarta zwiększona, która jest dokładnie w połowie oktawy) oraz septyma wielka (prawie oktawa). Teraz będzie nam łatwiej odróżnić te trzy interwały od pozostałych - konsonansowych. Reszta interwałów wygląda następująco:

Sekunda wielka - większość z Was zna zapewne gamę durową, czyli "do re mi fa sol la si do". Jest to odległość pomiędzy pierwszym a drugim dźwiękiem w gamie. Gama durowa pomoże nam określić daną odległość pomiędzy dźwiękami, bowiem jest ona do tego dobrym punktem odniesienia;

Tercja mała - tak, jak obliczamy tercję małą przy pomocy dwóch sekund (sekunda wielka + sekunda mała), tak samo pomóżmy sobie w wysłyszeniu jej;

Tercja wielka - odległość pomiędzy pierwszym a trzecim dźwiękiem w gamie (do - mi). Można również pomóc sobie jakąś melodią, na przykład znaną zapewne większości z Was "Panie Janie, Panie Janie, rano wstań". Sylaba "Pa" to pryma, sylaba "nie" w wyrazie "Panie" to sekunda wielka, natomiast sylaba "Ja" w wyrazie "Janie" to właśnie tercja wielka, o którą nam chodzi;

Kwarta - pierwsze dwa dźwięki we wspomnianej wcześniej melodii głównej z serialu "Janosik" albo pierwsze dwie nuty z piosenki "Płonie ognisko w lesie";

Kwinta - interwał ten brzmi jak fanfary. Jest to najbardziej spójna brzmieniowo odległość. Kwinta brzmi na tyle konsonansowo, że często w jakiejś melodii czy akordzie pryma myli nam się z kwintą. Jednak wśród innych interwałów z łatwością można ją wyróżnić;

Kwinta zwiększona (seksta mała) - brzmi jakby molowo, podobnie jak tercja, dość smutno. Mnie osobiście kojarzy się z filmową melodią "Love Story". Co prawda mamy tam do czynienia z sekstą małą, lecz w dół. Nie powinno to być przeszkodą w określeniu tej odległości;

Seksta wielka - tak, jak sekstę małą można skojarzyć z brzmieniem molowym, sekstę wielką można określić jako nieco bardziej wesoły, durowy interwał. Kojarzy mi się ona z riffem bluesowym czy rock’n’rollowym, kiedy to gramy dwukrotnie dwudźwięk w postaci kwinty, po czym następuje właśnie interwał seksty wielkiej, czyli drugi dwudźwięk;

Septyma mała - brzmi ona, powiedziałbym, mocno bluesowo. Słychać jej charakterystyczne brzmienie w pentatonice oraz w akordach dominantseptymowych, o których wkrótce będziemy jeszcze mówili. Ponadto, wystarczy zanucić lub zagrać oktawę i cofnąć się od niej o sekundę wielką, czyli o cały ton. Dojdziemy w ten sposób do septymy małej;

Septyma wielka - wyróżniłem ją tutaj, mimo iż wspomniałem o niej przy okazji interwałów dysonansowo brzmiących. Sama brzmi dość fałszywie, jednak w akordzie czy gamie jest wręcz przeciwnie. Można powiedzieć, że brzmi ona całkiem jazzowo. Do tego łatwo ją skojarzyć słuchowo, poprzez cofnięcie się od oktawy o pół tonu, czyli o sekundę.

W kolejnym workshopie omówię najczęściej używane skale: pentatonikę i skalę bluesową.