Progresja modulująca

Robert Lewandowski
Progresja modulująca

W ubiegłym miesiącu pracowaliśmy nad harmonizacją tematu "Misty". Tym razem proponuję skupić się na improwizacji pod zmieniające się w tym utworze tonacje.

Opracowywanie tematów jazzowych z wykorzystaniem akordów nie jest - jak się już przekonaliśmy przed miesiącem - zbyt prostym zadaniem, jednak wiedza nabyta podczas tej czynności zdecydowanie warta jest poświęconego czasu i wysiłku. Dlatego każdy temat, po wstępnym zapoznaniu się z nim, można i należy opracować w możliwie interesujący sposób. Jeśli nie da się akordami, to próbujmy np. tercjami, sekstami lub innymi interwałami. Nie każdy da się poddać takiej obróbce, na przykład utwory takie jak "Donna Lee" czy "Ornithology" trudno będzie zagrać inaczej niż pojedynczymi dźwiękami. Oczywiście nauczenie się tematu i opracowanie go nawet w najbardziej wymyślny sposób to nie wszystko - istotą jazzu i gatunków pokrewnych jazzowi jest przecież improwizacja, a nie granie tematów. Z drugiej strony jednak, trudno improwizować do czegoś, czego się dobrze nie zna; można by grać solówki do progresji harmonicznych, jednak znajomość konkretnych tematów jest cenna - wchodząc do klubu jazzowego w jakimkolwiek miejscu na świecie, możemy po kilku minutach grać z kimś, kogo widzimy po raz pierwszy. W środowisku jazzowym można usłyszeć pogląd, że nowych standardów należy uczyć się w tempie jeden na tydzień - obejmuje to nauczenie się i opracowanie tematu oraz opanowanie (zrozumienie i zapamiętanie) następstw akordowych w takim stopniu, aby możliwe było swobodne improwizowanie. Aby swobodnie improwizować, należy mieć w pamięci strukturę harmoniczną utworu. Zdecydowanie lepszą metodą niż zapamiętywanie poszczególnych akordów jest zapamiętywanie ich następstw - podobnie jak przy nauce języka lepiej jest przyswajać całe zdania, niż poszczególne słówka. Zaletą tego sposobu jest to, że w bardzo wielu przypadkach następujące po sobie akordy należą do jednej tonacji, a więc będzie można ogrywać takie fragmenty dźwiękami jednej gamy. Progresje akordowe w jednej tonacji oznacza się numerami stopni występujących w nich akordów, a do najczęściej spotykanych należy progresja II-V-I w tonacjach: durowej i molowej harmonicznej. Spotkać ją można prawie w każdym temacie jazzowym, a są tematy złożone wyłącznie z tej progresji granej w różnych tonacjach. Wielu muzyków (m.in. Scott Henderson) jest zdania, że ograniczenie swojej muzycznej kariery do grania standardów jest pomysłem chybionym. Trudno nie zgodzić się z takim stwierdzeniem, jednak dla osoby wchodzącej w świat jazzu standardy są nieocenionym źródłem wiedzy m.in. dlatego, że można tam znaleźć najbardziej typowe, proste progresje akordowe, a zaczynać należy przecież od prostych i typowych schematów.

Mając progresję akordową w jednej tonacji, np. II-V-I, możemy ogrywać ją jedną gamą. Jednak tematy oparte tylko na jednej tonacji należą do rzadkości - znacznie częściej występują w nich dwie lub trzy tonacje, a niekiedy nawet więcej. Mimo zmian tonacji (zwanych w zależności od stopnia utrwalenia nowej tonacji modulacjami lub zboczeniami modulacyjnymi) przy kluczu figurują na ogół znaki właściwe dla jednej głównej tonacji (do nielicznych wyjątków, gdzie zmienia się znaki przykluczowe w trakcie utworu, należy standard "Body And Soul", w którym występują tonacje Db i D). Zmiana tonacji następować może w różny sposób, ale stosunkowo często zdarza się sytuacja, gdy akord toniczny (np. Cmaj7) zmienia się na jeden z pozostałych akordów progresji II-V-I: dominantę (C7) lub na subdominantę II stopnia (Cm7). W pierwszym przypadku nowa tonacja różni się o jeden znak od wyjściowej, w drugim - o dwa, co oznacza, że do ogrania nowej tonacji wystarczy zmienić jeden lub dwa dźwięki wyjściowej gamy. Szybkie orientowanie się w tonacjach na podstawie akordów to podstawowa umiejętność improwizatora. Wyjaśniałem już nieraz, jak opanować tę sztukę - podstawą jest biegła znajomość akordów w dwóch typach tonacji: durowej i molowej harmonicznej oraz szybkie dopasowanie danych akordów do jednego z tych dwóch wzorców. Jako przykład do rozważań w tym odcinku warsztatów wybrałem początkowy fragment prezentowanego przed miesiącem utworu "Misty". Tak się składa, że już w pierwszych czterech jego taktach następują dwie zmiany tonacji, i to niemal dokładnie takie jak opisane przed chwilą. Akord toniczny Ebmaj7 zmienia się na Eb7, który poprzedzony jest jednak akordem Bbm7, a po nim następuje Abmaj7, a więc jest to progresja II-V-I w tonacji Ab. Następnie akord Abmaj7 zmienia się na akord Abm7, który przechodzi w Db7, a więc jest to progresja IIV w tonacji Gb, która jednak nie kończy się toniką (Gbmaj7), lecz moduluje do toniki wyjściowej tonacji Eb (akordu Ebmaj7). W tym miejscu przerywamy - dwie modulacje w czterech taktach to wystarczająco dużo jak na początek, a ponieważ w piątym takcie utworu następuje powrót do tonacji Eb, jest to optymalny moment do zapętlenia w tym miejscu podkładu do ćwiczenia, przez co powtarzający się cykl będzie ograniczony do czterech taktów.

W PRZYKŁADZIE 1 gram w bardzo prosty sposób wszystkie trzy obowiązujące w omawianym fragmencie gamy (Eb, Ab i Gb) bez łączenia ich ze sobą w jakiś sensowny sposób. Ten sposób grania nie jest być może zbyt muzyczny, jednak można go tymczasowo polecić początkującym improwizatorom, gdyż umożliwia on reagowanie na zmiany tonacji w najprostszy sposób - zmianą gamy. Proszę zwrócić uwagę na to, jak można ze zwykłej gamy uzyskać ciekawy przebieg melodyczny, operując rytmem i umiejętnie stosując synkopy.

 

Nieco bardziej zaawansowanym polecam PRZYKŁAD 2, w którym - w momencie zmiany tonacji - gram te dźwięki, którymi obie tonacje się różnią; dzięki temu zmiana tonacji jest bardziej podkreślona i słyszalna (przy zmianie tonacji z Eb na Ab dźwięk d zmienia się na db, a przy zmianie z Ab na Gb zmieniają się dźwięki: g na gb, a c na cb). Należy starać się tak prowadzić frazy solówki, aby w momencie zmiany tonacji uzyskać dwa następujące po sobie półtony - w przykładzie tym taki zabieg stosuję trzykrotnie (ostatni raz przy powrocie do Eb).



PRZYKŁAD 3 to nieco dłuższy fragment solówki grany na dwóch powtórzonych cyklach akordów. Stosuję tu zarówno fragmenty skal i pasaży, poprzestając jednak na prostych skalach modalnych, jak i fragmenty skali molowej harmonicznej (którą gram w odniesieniu do akordów molowych II stopnia). Podkład do ćwiczenia to dodatkowy track na płycie; można zagrać do niego kolejno wszystkie trzy przykłady, jednakże grając tak, należy zagrać nuty ostatniego taktu przykładów 1 i 2 jako pierwsze nuty w pierwszym takcie następnego przykładu. Można też wypróbować z podkładem własne frazy, gdyż track jest dwukrotnie dłuższy niż zapis nutowy. Powodzenia!