John Mayer i technika dwóch palców

Piotr Słapa
John Mayer i technika dwóch palców

Amerykański gitarzysta John Mayer kojarzony jest głównie ze świetnym popowym wokalem, gitarą elektryczną i bluesem. Nie każdy jednak wie, że jego gra na gitarze akustycznej jest również wybitna.

Niezwykły talent Mayera doceniła prestiżowa firma Martin, wypuszczając w 2003 roku krótką serię 404 egzemplarzy sygnowaną nazwiskiem artysty. Po niespodziewanym sukcesie model "OM-28 John Mayer" obecnie produkowany jest seryjnie. W tym miesiącu omówimy oryginalną technikę gry, którą nazwałem roboczo "techniką dwóch palców". Utwór, który dokładnie przeanalizujemy, to "Stop This Train" pochodzący z płyty "Continuum". A więc do dzieła!  

"Stop This Train" można spokojnie zaliczyć do fingerstyle’u. Znajdziemy tutaj wszystkie elementy charakterystyczne dla tego stylu. Bas, melodia, podkład, uderzenia perkusyjne oraz używanie kciuka lewej ręki do łapania dźwięków na strunie basowej E. Zanim przystąpicie do nauki pierwszych dźwięków, opowiem Wam o specyfice zastosowanej tutaj techniki.

Tak jak wspomniałem we wstępie, do zagrania utworu wystarczą tylko dwa (!) palce. Na pierwszy rzut oka wydaje się to proste, jednak w praktyce wcale tak nie jest. Kluczem do sukcesu jest perkusyjne uderzenie wykonywane w nietypowy sposób. Składają się na nie dwa elementy - w tym samym czasie musimy uderzyć kciukiem o struny na zasadzie slapu oraz dołożyć do tego energiczny ruch palca wskazującego, czyli coś na zasadzie pstryknięcia. Jako wzór użyjcie nagrania, które znajduje się na płycie CD dołączonej do bieżącego wydania magazynu.

Jeśli dobrze wykonacie uderzenie, wytłumione struny powinny zabrzmieć tak jak na nagraniu. W celu łatwiejszej nauki proponuję podzielić utwór na poszczególne części. Umówmy się, że każdy istotny fragment nazwiemy literką alfabetu, np. część A, B, C itd.

 

Przyjmijmy, że część A utworu to takty 1-4. Pierwszy akord, który się tutaj pojawia, to D-dur z pustą struną wiolinową E. Bardzo ważne jest opalcowanie. Ponieważ przy kolejnych akordach poruszamy się w prawą stronę gryfu, proponuję złapać palcem wskazującym 2 próg na strunie G i środkowym - 3 próg na strunie B.

Zaczynamy dwudźwiękiem, na który składa się pusta struna D i 3 próg struny B. Używamy w tym celu kciuka oraz palca wskazującego prawej ręki, i należy się tego trzymać. Teraz czas na pierwsze uderzenie perkusyjne napędzające rytm utworu. Po jego wykonaniu nie odrywajcie jeszcze kciuka od strun. Niech on tam będzie w czasie, gdy Wasz palec wskazujący pociągnie kolejny dźwięk, czyli pustą strunę wiolinową E.

Następnie kciuk uderza pustą strunę D, a po niej 2 próg struny G. Ogrywanie pierwszego akordu kończymy ponownym perkusyjnym uderzeniem. Wszystko powinno być wykonane bardzo płynnie. Następnie zmienia się kształt akordu i położenie palców. Mały palec ląduje na 7 progu struny wiolinowej E, a serdeczny na 7 progu struny G.

Czeka na nas: dwudźwięk (pusta struna D, 7 próg struny wiolinowej E), perkusyjne uderzenie, ponownie 7 próg struny E grany palcem wskazującym lewej ręki, dalej pusta struna D grana kciukiem, a po niej palec wskazujący uderzający 7 próg struny G. Całość kończymy perkusyjnym uderzeniem. Schemat w zasadzie wygląda tak samo jak przy poprzednim akordzie.

Jeśli zrozumieliście zasadę i opalcowanie, to dalej pójdzie jak po maśle. Trzeci z akordów w części A złapiemy, kładąc palec środkowy na 5 progu struny wiolinowej E oraz serdeczny na 6 progu struny G. Bicie i technika prawej ręki jest identyczne jak w przypadku poprzedniego akordu. Na koniec wracamy do pierwszego akordu. Zaczynamy od dwudźwięku: pusta struna D i pusta struna wiolinowa E, resztę już graliśmy wcześniej. W tym momencie motyw zapętla się i całą część A gramy jeszcze raz. Dodajemy tylko hammer-on na początku taktu 5 (z pustej struny B na 3 próg).

Część B jest najbardziej wymagającą partią utworu. Łatwo zauważyć, że John Mayer ma bardzo długie palce o dużym zasięgu. W taktach 9-12 powtarza się melodia z początku, jednak zamiast basu na pustej strunie D będziemy grać dźwięk G na strunie E (3 próg). Problem polega na tym, że do tego celu musimy użyć kciuka lewej ręki. Omówię szczegółowo opalcowanie. Przy pierwszym akordzie (takt 9) palec wskazujący łapie 2 próg na strunie wiolinowej E, środkowy - 3 próg na strunie B i kciuk - 3 próg na strunie basowej E.

Kolejny akord niestety da nam popalić. Trzymając wspomniany wcześniej kciuk na 3 progu struny E, musimy dosięgnąć mały palcem 7 progu na strunie wiolinowej E, aby zagrać melodię. Następnie jest już trochę łatwiej - występuje tutaj akord znany po części z taktu 3. Łapiemy palcem środkowym 5 próg struny E i serdecznym 6 próg struny G. Teraz wracamy do początkowego akordu z małą zmianą. Tym razem oprócz kciuka lewej ręki używamy tylko palca wskazującego do złapania 3 progu struny B. Reszta palców odpoczywa. Na tym kończy się część B, wracamy do części A, aby zagrać ją jeden raz, i przechodzimy do refrenu, czyli części C.

Część C (takty 17-28) zaczyna się akordem znanym z 9 taktu. Dołożymy tylko jeden dźwięk (3 próg na strunie G). Opalcowanie wygląda następująco: kciuk trzyma 3 próg na strunie E basowej, palec wskazujący - 2 próg na E wiolinowej, serdeczny - 3 próg na strunie B, a środkowy - 3 próg na strunie G. Jest to optymalna pozycja, aby grać dźwięki melodii poprzez dokładanie i odrywanie poszczególnych palców.

W takcie 18 puszczamy palec wskazujący, pozwalając w ten sposób wybrzmiewać pustej strunie wiolinowej E, a w połowie taktu 19 dokładamy mały palec na 3 próg tej samej struny. Podobnie wygląda sytuacja w takcie 20 (puszczamy palec wskazujący). Kolejny akord to D-dur z dźwiękiem Gb w basie. Znowu musimy użyć kciuka, aby go złapać. Tym razem palec wskazujący ląduje na 2 progu struny G, a serdeczny na 3 progu struny B. Pozostałe palce czekają w gotowości, aby pojawić się na gryfie (końcówka taktu 21 i połowa taktu 23).

Ostatni akord w tej części jest już na szczęście bez użycia kciuka. Palec środkowy łapie 2 próg struny A, wskazujący - 1 próg struny G, mały - 3 próg struny B i serdeczny - 2 próg struny wiolinowej E. Ten ostatni odrywa się, pozwalając pustej strunie wiolinowej E wybrzmieć w taktach 26 i 28. Na tym kończy się zapis nutowy tego odcinka warsztatu.

Zostawiłem Wam jednak małą pracę domową. W nagraniu znajdującym się na płycie CD dograłem jeszcze kolejną część D. Chciałbym, abyście ze słuchu postarali się rozgryźć jej dźwięki, a następnie dołączyli do pozostałych części. Podpowiem tylko, że zagrywka ta jest łącznikiem pomiędzy częścią C oraz A i jej wykonanie możecie zacząć od złapania kciukiem 5 progu na strunie basowej E.  

W ten sposób dobrnęliśmy do końca warsztatu. Omawiany utwór nie jest łatwy, jednak radość, jaką sprawia granie go, wynagradza wszelkie włożone w naukę wysiłki. Dodatkowo otrzymujemy świetną technikę, którą możemy wykorzystać w naszych autorskich kompozycjach. Do zobaczenia za miesiąc i powodzenia w ćwiczeniu!