ORANGE OUTLOWD ES3
Rodzaj sprzętu: Wzmacniacz
Pomysł stworzenia niewielkiego wzmacniacza do ćwiczeń na gitarze akustycznej może początkowo wydawać się rozwiązaniem problemu, którego właściwie nie ma. Instrument akustyczny z definicji nie potrzebuje przecież dodatkowego nagłośnienia, aby zabrzmieć w salonie, sypialni czy niewielkiej pracowni. Wystarczy zdjąć go ze stojaka i zacząć grać. Orange Outlowd ES3 próbuje jednak udowodnić, że nie chodzi wyłącznie o większą głośność. Jego zadaniem jest raczej wzbogacenie codziennego grania o brzmienie, którego sama gitara nie jest w stanie zaoferować.
Outlowd to seria przygotowana przez Orange we współpracy z Edem Sheeranem. Obejmuje modele o mocach 3, 60 i 100 W, przeznaczone do wyraźnie różnych zastosowań. Najmniejszy ES3 nie aspiruje do nagłaśniania prób, klubowych występów ani ulicznego grania dla większej publiczności. To kompaktowe urządzenie do użytku domowego, które może również służyć jako bezprzewodowy głośnik i akompaniować gitarzyście podczas ćwiczeń z podkładami.
Wymiary 165 × 145 × 125 mm sprawiają, że ES3 można bez trudu postawić na biurku, półce lub niewielkim stoliku. Pomimo miniaturowej obudowy urządzenie nie przypomina zabawki. Waży 1,44 kg, a więc więcej, niż sugerowałby jego rozmiar, co w tym przypadku działa na korzyść konstrukcji. Obudowa sprawia wrażenie zwartej, elementy sterujące pracują pewnie, a metalowa maskownica oraz wykończenie boków materiałem przypominającym klasyczny wzmacniacz dobrze wpisują się w estetykę marki.
Także kolorystyka nie pozostawia wątpliwości, z jakim producentem mamy do czynienia. Intensywnie pomarańczowa obudowa, czarna maskownica i uchwyt transportowy tworzą miniaturową wersję klasycznego wzmacniacza Orange. Grube gumowe nóżki skutecznie utrzymują urządzenie na miejscu, również podczas obsługi pokręteł. ES3 może więc pozostawać na widoku jako stały element domowego stanowiska, zamiast po każdym użyciu wracać do szafy.
Panel sterowania jest skrajnie prosty. Do dyspozycji otrzymujemy regulację głośności, poziomu pogłosu oraz charakterystyki brzmienia opisanej jako Shape. Jest też przycisk uruchamiający łączność Bluetooth. Nie znajdziemy tutaj oddzielnej korekcji niskich, średnich i wysokich częstotliwości, programów efektowych, pamięci ustawień ani rozbudowanych funkcji znanych ze współczesnych wzmacniaczy modelujących.
Takie ograniczenie ma swoje zalety. Podłączamy gitarę do wejścia jack 1/4 cala, ustawiamy głośność, dobieramy ilość pogłosu i po chwili możemy grać. Obsługa nie odciąga uwagi od instrumentu i nie wymaga wertowania instrukcji. Pewne zastrzeżenia można mieć jedynie do charakterystycznego dla Orange systemu oznaczeń. Zamiast nazw funkcji zastosowano piktogramy, które są częścią wizualnej tożsamości marki, ale nie zawsze okazują się równie czytelne.
Symbol głośnika umieszczony nad regulacją Volume jest oczywisty. Sprężyna reprezentująca pogłos może być mniej jednoznaczna dla początkującego gitarzysty, a znak przypisany regulatorowi Shape wymaga już zapamiętania jego znaczenia. Po krótkim kontakcie z urządzeniem nie stanowi to większego problemu, ale tradycyjne opisy byłyby po prostu bardziej komunikatywne.
Regulator Shape zastępuje klasyczną korekcję barwy. Obracanie go w prawo ogranicza środek pasma i rozjaśnia dźwięk. Ruch w przeciwną stronę wzmacnia średnie częstotliwości, jednocześnie łagodząc górę. W praktyce najlepiej traktować tę funkcję jak szeroko działający regulator Tone.
Najbardziej naturalne rezultaty uzyskujemy zwykle w pobliżu położenia środkowego. Mocniejsze przekręcenie w prawo szybko podkreśla charakterystyczną, niekiedy zbyt szklistą górę przetwornika piezoelektrycznego. Skrajne ustawienia po przeciwnej stronie przyciemniają dźwięk i ograniczają jego definicję. Shape najlepiej sprawdza się więc podczas niewielkich korekt dopasowanych do konkretnej gitary i jej układu elektronicznego.
Sercem konstrukcji jest 4-calowy głośnik szerokopasmowy napędzany wzmacniaczem o mocy 3 W RMS. Takie liczby nie zapowiadają potężnego fundamentu basowego ani dużego zapasu głośności, ale ES3 potrafi zabrzmieć pełniej, niż wskazywałyby na to jego gabaryty. Otwarty akord nie zamienia się w cienki, metaliczny sygnał, a środek pasma zachowuje wystarczająco dużo masy, by gitara nadal brzmiała jak instrument akustyczny, a nie jedynie jak jej przetwornik.
Nie należy jednak oczekiwać praw fizyki. Najniższe częstotliwości są ograniczone, a niewielka obudowa nie zapewni głębi znanej z większych wzmacniaczy wyposażonych w 8- lub 10-calowe głośniki. W domowym zastosowaniu balans jest jednak rozsądny. ES3 nie próbuje sztucznie pompować basu, dzięki czemu brzmienie pozostaje czytelne i nie dudni po ustawieniu urządzenia na biurku.
Przy wyższych poziomach głośności pojawia się kompresja i przesterowanie. Granica użytecznego zakresu znajduje się w przybliżeniu w okolicach trzech czwartych skali regulatora Volume. Do ćwiczeń w pokoju to wystarczy, a wzmacniacz bez problemu przebije się ponad naturalny dźwięk pudła rezonansowego. Nie jest jednak urządzeniem, które zastąpi system nagłośnieniowy podczas próby lub występu. Nawet niewielki skład instrumentalny szybko przekroczyłby jego możliwości.
Najważniejszym elementem Outlowd ES3 okazuje się pogłos. Nie jest to jedynie symboliczny efekt dodany po to, by wzbogacić listę funkcji. Reverb ma jasny, przestrzenny charakter, przywodzący na myśl niewielką salę lub hall. Otacza dźwięk przyjemnym ogonem, ale nie zamazuje ataku ani nie spycha sygnału podstawowego na dalszy plan.
Nawet przy wysokich ustawieniach efekt pozostaje stosunkowo uporządkowany. Nie zaczyna dominować nad gitarą i nie zmienia każdego akordu w rozlaną chmurę odbić. Przy delikatnym graniu palcami dodaje oddechu oraz wrażenia większego pomieszczenia, a podczas akompaniamentu akordowego pozwala uzyskać bardziej efektowne, „gotowe” brzmienie bez podłączania procesora czy uruchamiania programu komputerowego.
To właśnie pogłos najlepiej wyjaśnia sens istnienia ES3. Naturalna gitara akustyczna jest wystarczająco głośna w domu, ale nie oferuje takiej przestrzeni. Podłączenie jej do małego wzmacniacza przestaje być próbą osiągnięcia większego poziomu dźwięku, a staje się sposobem na zmianę atmosfery codziennego grania. Dobrze dobrany efekt potrafi zachęcić do dłuższego ćwiczenia, improwizowania lub po prostu ponownego zagrania tych samych akordów.
Wbudowany akumulator dodatkowo upraszcza cały proces. Urządzenie ładowane jest przez USB-C i może pracować bez stałego połączenia z siecią. W połączeniu z niewielkimi wymiarami oraz uchwytem sprawia to, że wzmacniacz łatwo przenieść pomiędzy pomieszczeniami, zabrać na balkon, działkę czy spokojne spotkanie z drugim muzykiem. Czas pracy jest na tyle długi, że podczas kilku sesji testowych ładowarka nie staje się stałym elementem zestawu.
Łączność Bluetooth rozszerza zastosowanie urządzenia. ES3 może odtwarzać podkłady, nagrania referencyjne oraz materiał do ćwiczeń, a po odłączeniu gitary pełnić funkcję niewielkiego głośnika bezprzewodowego. Parowanie jest szybkie i nie wymaga dodatkowej aplikacji. Wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk, odnaleźć urządzenie na liście dostępnych połączeń i rozpocząć odtwarzanie.
Jako głośnik Bluetooth ES3 ponownie zaskakuje wielkością dźwięku, choć zachowuje ograniczenia 4-calowego przetwornika. Bas nie schodzi bardzo nisko, a przy zbliżaniu się do około 75 procent maksymalnej głośności pojawiają się słyszalne zniekształcenia. Do odtwarzania muzyki w niewielkim pokoju, ćwiczeń z podkładem czy słuchania podcastów jego możliwości są jednak wystarczające.
Nie każdy gitarzysta będzie potrzebował takiego urządzenia. Osoba ceniąca przede wszystkim natychmiastowość instrumentu akustycznego może uznać konieczność podłączenia przewodu za niepotrzebną komplikację. Jeżeli z kolei wbudowany pogłos nie robi większego wrażenia, przewaga ES3 nad graniem bez wzmacniacza szybko maleje.
Trzeba również pamiętać, że za cenę niewielkiego urządzenia otrzymujemy bardzo wyspecjalizowane narzędzie. Nie zastąpi ono większego wzmacniacza akustycznego, nie ma wejścia mikrofonowego, rozbudowanej korekcji ani wyjścia pozwalającego łatwo włączyć je do profesjonalnego systemu. Jego siłą nie jest uniwersalność, lecz prostota i dostępność.
Orange Outlowd ES3 najlepiej sprawdzi się jako stały element domowego kącika gitarowego. Można pozostawić go naładowanego, podłączyć instrument jednym przewodem i w ciągu kilkunastu sekund uzyskać pełniejsze, bardziej przestrzenne brzmienie. To niewielka zmiana, ale właśnie takie drobiazgi często decydują o tym, czy wieczorem rzeczywiście sięgniemy po gitarę.
ES3 jest starannie wykonany, łatwy w obsłudze i zaskakująco dojrzały brzmieniowo jak na swoje rozmiary. Nie oferuje ogromnej głośności ani rozbudowanego zestawu funkcji, ale nie taki jest jego cel. Ma sprawić, że domowe granie na gitarze akustycznej stanie się odrobinę przyjemniejsze. Dzięki bardzo dobremu pogłosowi rzeczywiście mu się to udaje.
SPECYFIKACJA TECHNICZNA:
Typ: kompaktowy wzmacniacz combo do gitary akustycznej
Moc wyjściowa: 3 W RMS
Głośnik: 4-calowy, szerokopasmowy
Liczba kanałów: 1
Regulatory: Volume, Reverb, Shape
Wejście instrumentalne: jack 1/4 cala
Łączność bezprzewodowa: Bluetooth
Zasilanie: wbudowany akumulator
Ładowanie: USB-C
Wymiary: 165 × 145 × 125 mm
Masa: 1,44 kg
Kraj produkcji: Chiny