Nergal opowiada o sygnowanym modelu LTD Nergal-6

Newsy
Nergal opowiada o sygnowanym modelu LTD Nergal-6

W najnowszym wywiadzie udzielonym firmie ESP, lider Behemoth opowiedział o tym, jak powstał jego najnowszy sygnowany model LTD Nergal-6.

LTD Nergal-6 został zaprezentowany na zimowych targach NAMM 2018, razem z sygnaturą basisty zespołu, LTD Orion-5. Kształt instrumentu, utrzymanego w czarnej stylistyce, został oparty na 'les paulowej' konstrukcji ESP Eclipse, co niektórym fanom zespołu mogło wydać się za mało metalowe. Tymczasem był to oczywiście zabieg celowy: "Szczerze mówiąc znudziłem się kształtem V, którego używałem w ciągu ostatnich lat - mówi Nergal. "Zawsze byłem fanem klasycznego kształtu korpusu z pojedynczym wcięciem. Pierwsze modele ESP, na których grałem i które wciąż posiadam to LTD Eclipse. To pierwszy kształt korpusu, który używałem przez dziesięć lat lub nawet dłużej. Uwielbiam te gitary i właśnie stąd wziął się pomysł 'Spróbujmy z klasycznym kształtem'.

"Gdyby porównać LTD Nergal-6 do modeli LTD, które posiadałem wcześniej, okazałoby się, że są do siebie bardzo podobne, choć wykończenie i osprzęt są bardzo minimalistyczne i stylowe. Jednak ta gitara wciąż wygląda mrocznie i zdecydowanie pasuje do wizerunku zespołu. Ponadto uważam, że Nergal-6 jest bardziej przystępny, bardziej dostępny dla innych gitarzystów. Każdy gitarzysta może ją wziąć do ręki i po prostu na niej zagrać."

"V to kształt typowy dla ekstremalnego metalu - dodaje Nergal - Gdy po raz pierwszy wystąpiłem na żywo z Nergal-6 natychmiast zauważyłem, że jego wyważenie jest inne niż przywykłem. Podczas kilku pierwszych koncertów musiałem na nowo wyczuć balans między korpusem i gryfem. Tak dzieje się z każdą nową gitarą, sposób w jaki chwytasz gryf wpływa na pracę mięśni i palców."

Przypomnijmy, że do budowy korpusu oraz trzyczęściowego gryfu w konstrukcji set-thru i profilu Thin U użyto mahoniu. Podstrunnicę o promieniu 350 mm wykonano z hebanu macassar. LTD Nergal-6 posiada wykończenie Black Satin z czarnym bindigniem korpusu, gryfu i dopasowanej kolorystycznie główki oraz czarnym osprzętem. Na tylnej części główki umieszczono sygnaturę Nergala. Na podstrunnicy znalazły się 24 progi extra jumbo, luminescencyjne boczne markery oraz charakterystyczny emblemat Behemoth “Trinity” usytuowany przy 12 progu. Menzura gitary wynosi 24,75".

Kolejną nowością w setupie frontmana Behemoth były aktywne przetworniki Fishman Fluence Modern z magnesami alnico (gryf) i ceramicznymi (mostek). "Ta sama historia związana jest z przetwornikami - wyjaśnia Nergal. "Pickupów EMG używałem niemal przez dwie dekady. Ekipa Fishmana zapytała mnie czy nie chciałbym spróbować czegoś innego. Nowe humbuckery spodobały mi się i to właściwie tyle. Myślę, że cechują się one nieco większym atakiem niż EMG, ale nie koncentruję się na tej kwestii w większym stopniu. Po prostu zdają egzamin. Ostatnio przerzuciłem się również na wzmacniacze Peavey i obydwa te elementy bezbłędnie ze sobą współpracują. Brzmienie jest niesamowite".

"Z upływem czasu zmienia się wiele spraw. Nasz styl zmienia się i przekształca. Nie zawsze musimy brzmieć super ciężko. Trudno mi to wyjaśnić, ale tu po prostu chodzi o flow. Bierzesz gitarę do ręki, podpinasz do wzmacniacza i grasz. Im jestem starszy tym mniejszą uwagę zawracam na szczegóły. Mam to w dupie. To po prostu narzędzie, dzięki któremu na scenie mogę siać chaos i zniszczenie. Jestem w tym całkiem niezły - dodaje Nergal, który przyznaje, że nie jest i nigdy nie był gitarowym nerdem. "Dziesięć lat temu orientowałem się w tym znacznie lepiej niż dzisiaj."

Elektronikę modelu Nergal-6 uzupełniają trzypozycyjny przełącznik, odrębne regulatory Volume dla każdego przetwornika oraz pokrętło Tone z opcją rozłączania cewek (push-pull), oferujące brzmienia "Modern Active" oraz “Modern Passive Attack”. Ponadto instrument posiada mostek tune-o-matic wraz ze strunociągiem oraz klucze LTD. Szerokość odlewanego siodełka główki wynosi 42 mm.

"Z biegiem czasu gra na siedmiostrunowej gitarze przestała mnie cieszyć. Podobnie jak Floyd Rose. Po co miałbym go używać? Nie potrzebuję go. To użyteczne narzędzie dla Kerry'ego ze Slayera, ale nie dla mnie. Powiadają, że 'mniej znaczy więcej' i właśnie taką postawę prezentuję ostatnio w podejściu do instrumentu i muzyki. Behemoth to zespół sięgający korzeniami do rocka i bluesa. Dziś jest bardziej minimalistyczny i prostszy, oparty na atmosferze. Gramy dokładnie te nuty, jakie muszą zostać zagrane. Oczywiście, że są szybsze i cięższe zespoły, ale my się z nikim nie ścigamy. Działamy na własnych zasadach."

Cały wywiad można przeczytać na stronie:  https://www.espguitars.com

Zdjęcie główne: Facebook Behemoth